Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10
1
XJ X350, X358 (2003-2009) / Odp: [tutorial] Sprawdzenie szczelności zawieszenia (i znalezienie winowajcy)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez PeterX dnia Dzisiaj o 21:49:23 »
Spoko, zrobiłeś po prostu generalną próbę ciśnieniową, bardzo sprytne. Spece od klimy tak długo nie testują szczelności, bo poszliby z torbami hehe :) ... Jeśli manometr zarejestrował ubytek, a po kole nie widać opadnięcia, to mimo wszystko a) warto wziąść pod uwagę korektę na zmianę temperatury co jest podstawą w próbie szczelności, b) warto posługiwać się manometrem cyfrowym, jeśli ubytki są naprawdę małe, no te analogowe dają wyniki bardzo zgrubne, przez co niewiarygodne... ale jeśli po kole widać opadnięcie to wyniki jak najbardziej w dobrą stronę.
2
XJ X350, X358 (2003-2009) / Odp: Problem z otwieraniem maski - przytarte zamki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez PeterX dnia Dzisiaj o 21:42:10 »
Jeśli to zamki, to organoleptycznie można ustalić, czy chodzą lekko czy ciężko, a jeśli ciężko, to wystarczy spryskać wude, choć oczywiście umycie im nie zaszkodziło, chociaż nie widzę potrzeby.
To raczej korozja wewnątrz linki w części pod osłoną chłodnicy, od wejść przy zamkach dostaje się tam woda i leci dalej robiąc swoje, tj. linka staje, udrożniłeś ją i na jakiś czas będzie ok, oby jak najdłużej. Linka w stanie agonalnym będzie napuchnięta, a korozja wyjdzie na zewnątrz. Te linki to już artefakt, jak się spotka taką nową, warto kupić.
3
XJ X350, X358 (2003-2009) / [tutorial] Sprawdzenie szczelności zawieszenia (i znalezienie winowajcy)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Tomo dnia Wczoraj o 07:23:54 »
Jak wszem i wobec wiadomo - air suspension w naszych Jagach lubi sobie wyciekać :)
Przy okazji jednej z ostatnich napraw w jednym z polecanych warsztatów poprosiłem o sprawdzenie zawieszenia, bo ewidentnie coś cieknie (Jag opadał do zera w mniej niż tydzień).
Niestety ku mojemu zdziwieniu dostałem przy odbiorze info, że wszystko posprawdzane i nie widać żadnych wycieków i trzeba by wyjąć amory, by je sprawdzić pod wodą  ??????
Przy okazji problem jaki miałem: błędy smart charge oraz (wedle komputerka OBD) piki napięcia (które podejrzewam o bycie przyczyną całej masy innych błędów) nie został w ogóle naprawiony, a woreczek pieniędzy na to poszedł...

Także jak się okazuje, sprawdzić (nie)szczelność zawieszenia jest bardzo prosta i wymaga względnie niewielkiej inwestycji czasu i pieniędzy.

Przede wszystkim, potrzebujemy trochę elementów pneumatycznych. Zawieszenie z tyłu korzysta z przewodów o średnicy zewnętrznej 4mm a z przodu 6mm.
Lista zakupów:
- Zawór kulowy odcinający 6mm
- Złączka wtykowa trójnik (typ Y) 6mm
- Złączka wtykowa 6mm - GW 1/8
- Manometr GZ 1/8 (tutaj w sumie dowolność z gwintem, byleby razem ze złączką powyżej wpiąć się w przewód 6mm :) )
- 2x redukcja wtykowa 6mm na 4mm
- Przewód pneumatyczny 6mm (1m starczy)
- Przewód pneumatyczny 4mm (1m starczy)
-(*) 2x Szybkozłącze wtykowe 6mm / M10 LUB Łącznik przewodu pneumatycznego M10 (pasuje z Mercedes / Audi)
-(*) 2x Szybkozłącze wtykowe 4mm / M8 LUB Łącznik przewodu pneumatycznego M10 (pasuje z Mercedes / Audi)

Koszt całości na jeden narożnik to ~50 PLN - ja zrobiłem sobie takie dwa by szło szybciej :)
Dodatkowo ~25 pln za szybkozłączki na amortyzatory (komplet baryłek zgodnych z oryginałem można dostać za 100 PLN).

Powyższe posłuży nam jako zestaw do odcinania poszczególnych narożników i obserwowania ciśnienia.
Przewody pneumatyczne można kupić najzwyklejsze poliuretanowe - są miękkie, dobrze się zacinają i przyjemnie się z nimi pracuje. Natomiast nie mogą one służyć jako zastępnik oryginału.
Z tego co znalazłem, to oryginalne przewody to PA12 i do instalacji "jeżdżącej" trzeba szukać czegoś takiego.
Elementy z gwiazdką tyczą się najprawdopodobniej potrzebnym wymianom. Jak odkręcicie oryginalne przewody, to trzeba połączyć je z naszym trójnikiem. Aby to zrobić trzeba przesunąć baryłkę zacinającą która jest na tych przewodach. W moim przypadku jedna dość łatwo pękła. Jako alternatywa możecie skombinować sobie trójniki lub adaptery z gwintami m8 i m10. Ja natomiast wymieniłem (przynajmniej na czas remontów) oryginalne baryłki i tulejki uszczelniające, na odpowiednie szybkozłączki.
Jak na ten moment trzymają dobrze, aczkolwiek myślę, że po naprawach może być warto wrócić do oryginału. Aczkolwiek to jeszcze będę badać.

Jak już wszystko mamy to składamy trójniki pomiarowe:
Miech --- Zawór --- Trójnik wejście 1 --- Trójnik wejście 2 --- manometr
Instalacja ---------- Trójnik wejście 3 -?
W przypadku tylnych miechów, pomiędzy miech a zawór oraz trójnik i instalację, musimy dołożyć adaptery 4/6mm.

Sam pomiar, to wpięcie się z naszymi trójniczkami w instalację, napompowanie jej a następnie odcięcie rogu zaworem i czekanie.
W moim przypadku kompresor ładuje całkiem sprawnie, więc włączam silnik i czekam. Jak auto wyraźnie przestaje się podnosić / pompować lub wyskoczy air suspension fault, to gasimy i odpalamy jeszcze raz (pneumatyka się wyłączy jak po x czasu auto odpowiednio się nie podniesie. Jak jest zgłębione to najpewniej tak jest. U mnie zazwyczaj potrzeba jednego takiego restartu, by auto wstało w pełni.
Instalacja nabijała się u mnie ciśnieniem pomiędzy 7-8 barów.
Jeżeli U was instalacja jest na tyle niesprawna, że nie pompuje (walnięty kompresor, wielozawór, cokolwiek), to może sprawdzić amory pompując je z kompresora do takiego właśnie ciśnienia.

Dwa dni później wiedziałem już, że problemem u mnie jest relatywnie mały wyciek z prawego przedniego amortyzatora i teraz powoli będę się zabierał za jego wymianę :)

Powodzenia w diagnostyce waszych kotów i niech nikt Wam nie wmawia, że aby sprawdzić, trzeba wyjąć amor i topić w wannie

4
XJ X350, X358 (2003-2009) / Regulacja pedałów - koło zębate pedału hamulca
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Tomo dnia Sierpień 29, 2026, 17:50:13 pm »
Kolejny problem w moim kocie to brak regulacji pedałów. Jak kupowałem to działało, ale za którymś razem przy regulowaniu odmówiło posłuszeństwa i tyle.
Poszukałem w internetach a później sprawdziłem u siebie i mam klasyczne pęknięcie koła zębatego regulującego pedał hamulca.
Amerykańce mają na ten problem rozwiązanie - mianowicie jest u nich taki gościu, co dorabia ten element z mosiądzu - także jest to potencjalnie lifetime fix.
W naszych autach element jest z plastiku i ponoć od smaru i czasu po prostu po latach pęka i powoduje zacinanie motoru.

Czy przerabiał ktoś tutaj ten problem? Mamy może własne źródełko na takie koło zębate, na które nie trzeba czekać bóg wie ile i nie płacić worka złota?

Poniżej zagramaniczny wątek gdzie sobie z problemem poradzili a w załączniku zębatka o której mowa.
https://www.jaguarforums.com/forum/xj-xj6-xj8-xjr-x350-x358-28/instructions-how-repair-your-adjustable-pedals-187127/

5
XJ X350, X358 (2003-2009) / Problem z otwieraniem maski - przytarte zamki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Tomo dnia Sierpień 29, 2026, 17:39:33 pm »
Hejka, kolejny post informacyjny.
Działam z autkiem krok po kroku, by powoli rozwiązywać jego bolączki.
Dzisiaj chciałem się podzielić historią problemu maski, która nie bardzo chciała się otwierać :)
Problem powoli narastał, a ja go zbytnio zignorowałem, nawet nie próbując diagnozować. Póżniej w aucie pojawiało się coraz więcej problemów i pomimo wizyt u mechaników, nic się nie zmieniało (głównie problem z zasilaniem - problemy smart ładowania, skoki napięcia, wywalanie systemów itd, ale to temat na inny wątek).
Koniec końców maska była już zablokowana niemal na amen. Ostatecznie otworzyłem ją wypinając linkę z dźwigni (chociaż próbując otwierać ją za pomocą dźwigni, to się sama wypinała...).
Udało się ją otworzyć poprzez kombi nasadki, co opierała się o kołnierz linki + szczypiec, które opierając się o klucz oparty o nasadkę właśnie dawał wystarczającą dźwignię, by jakimś cudem ją otworzyć.
Wstępnie myślałem, że problemem jest linka - w końcu stara i zapyziała, ale ostatecznie problemem były zamki, które stały.

Zamki wymontowałem - jest to bardzo proste, trzymają się tylko na dwie śruby.
Do tego jak macie "oryginał" na na samych zamkach powinna być jeszcze obudowa "anty-tampering" - też na dwie śruby. Ja jej już nie uświadczyłem.
Dodatkowo należy uważać na zamek po stronie kierowcy, bo jest tam czujnik zamknięcie. z pomocą płaskiego śrubokręta można wtyczkę odpiąć robiąc małą dźwignie. Samą ręką dość ciężko.

Po wymontowaniu zameczki umyłem wodą z płynem do naczyń. By dostać się do zakamarków skorzystałem z małego pędzelka, który świetnie sobie z tym poradził.
Gdy zamki były już czyste - to zaczęły chodzić bezproblemowo. Sam zamek ma dwa ruchome elementy na sprężynach. Element zamykający, oraz zatrzask który przytrzymuje ten poprzedni.
Oba muszą chodzić dość gładko i w moim przypadku po czyszczeniu tak właśnie było.
Po wysuszeniu psiknąłem w zakamarki WD40 by pozbyć się resztek wody. Następnie po wyczyszczeniu zamków z WD40 dałem trochę smaru (miałem taki do łożysk) na ośki.

Przed zamontowaniem spryskałem linki smarem PTFE (popsikałem smarem w pancerzyki i suwałem w te i we wte zarówno od strony maski jak i od strony kabiny).

Po złożeniu całość chodzi teraz bardzo leciutko i maska bez problemu się zamyka i otwiera :)
Jeżeli siłujecie się z otwieraniem maski, to polecam przyjrzeć się właśnie samym zamkom.

6
XJ X350, X358 (2003-2009) / Pompka spryskiwaczy przedniej szyby
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Tomo dnia Sierpień 29, 2026, 17:20:27 pm »
Cześć,
Wrzucam pościk tylko i wyłącznie informacyjny, bo temat zabrał mi kilka wieczorów parę lat temu, a teraz wrócił i rozwiązałem go już prawilnie.
Mianowicie pompka spryskiwaczy przedniej szyby: jak pierwszy raz szukałem, to właściwie nie byłem w stanie znaleźć odpowiedniej takowej pompki. Na znanych portalach dostępne były oryginalne używki, ale cena kuriozalna i pewnie i tak by padły po chwili.
Poprzednio temat rozwiązałem kupując jakąś pompkę która zgadzała się rozmiarami, ale nie wtyczką, bo takiej z oryginalną wtyczką nie znalazłem. wiązkę planowałem kiedyż dobrze pożenić, ale koniec końców jeździłem "na patencie" aż padła  :-gwizd
Teraz chciałem już znaleźć poprawną pompkę i... udało mi się! I tym właśnie chciałem się podzielić.
Kminiąć temat byłem już bliski sprowadzać towar z UK (i trochę przepłacić), ale ostatecznie trafiłem na zamiennik, zgodny z oryginalną wiązką i idealnie pasujący do mojego Jaga :)
Dla przyszłych poszukujących: numer cześci to C2S4065
Towar można dostać w sklepie [Landstore](https://landstore.pl/pompka-spryskiwaczy-szyby-przod-c2s4065).
W moim przypadku była na zamówienie i przyszło czekać 2 tygodnie, ale to akurat żaden problem. Koszt 55 pln.
Pompka właśnie wjechała na miejsce i pasuje idealnie :)

PS: Moja autko jest z 2005 i ma zbiorniczek w nadkolu od strony pasażera. Jak dobrze kojarzę, to późniejsze modele mają od strony kierowcy i nie jestem pewien czy tam ta sama pompka siedzi.

7
Nowi Forumowicze i Jaguary / Odp: Wiatm
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Jaguar XJ6 dnia Sierpień 29, 2026, 08:17:22 am »
Super autka , XJ40 w moim ulubionym kolorku i z ulubionymi felgami  :) Ja musze swojego SV8 odpalić po 3 miesiącach stania, ciekawe czy sie podniesie i bedzie zdatny do jazdy  :-A
8
XJ X351 (2009 - obecnie) / Odp: Zapach spalin , lub spalonego oleju ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez rmazurek dnia Sierpień 28, 2026, 12:11:42 pm »
Jesli spaliny to mozliwe ze elastyczny lacznik wydechu przerdzewial
9
Szukam Jaguara / Odp: Szukam kota do jazdy, XJC albo równie pięknego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kmoravsky dnia Sierpień 27, 2026, 14:13:23 pm »
Cześć. Jakiś kontakt do Ciebie? Mam coś ciekawego :)
10
Nowi Forumowicze i Jaguary / Odp: Wiatm
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sany dnia Sierpień 27, 2026, 10:59:19 am »
Witam wszystkich forumowiczów. Jestem posiadaczem XJ40 z silnikiem 4.0 z 1991 r oraz XK8 convertible z silnikiem 4,2L  z 2003r. Poniżej fotki moich aut ?
Pozdrawiam
Norbert
XJ40 sprzedany jakiś czas temu, w jego mieisce jest XK z 2014 r
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10