Dział Techniczny > X-TYPE (2001-2010)

Kot nie pali :(

<< < (2/4) > >>

natan:
 :-clap
Jestem,
Mala relacja, wiec podlaczylem aku do prostownika a ten po 3 minutach pokazuje ze aku ok.
Wsadzilem akumulatorek zadowolony choc zdziwiony i raczej nie wierzylem ze cos sie zmieni ,
a tu kot zakaszlal lekko i koniec :) to juz cos ...
prostownik nowka dzis kupiony ale chyba zle pokazywal , pomimo tego potrzymalem aku na pradzie pare godzin (wiem ze powinienem min.12 ale tak dla testu 3 chyba.
Znow ide do kota i pokaszlal 3-4 razy aku padl :(
Szybko dzwonie do kumpla i tym razem znow na kablach, pilowalem go chyba z 5 min iiiiiii odpalil hahahahahahaha
teraz to tylko chyba zostalo nowa baterie kupic , czy moge jeszcze go poladowc cala noc i bez obaw pojezdzic ???
I male pytanko jakie obroty wedlug was sa wystarczajace by utrzymac prad w bateri???
Bo mi sie wydawalo ze powyzej 2k wystarczy ale sie pomylilem chyba

W kazdym razie mruczy znow pod oknem
Dzieki
Dodam ze nigdy nie slyszalem takiego dzwieku rozrusznika , raczej jak szum wody

kogutki:
swojego aku raczej juz nie uratujesz, nowa bateryjka i po problemie  :)

suchorz:
Masz zasiarczony aku, może ładowanie przez cała noc coś zmieni, ale raczej zostaje tylko kupno nowego.

natan:
A czytalem cos o odsiarczaniu, nie dziala czy sie nie oplaca ? Chodzi mi o czas jaki bedzie bateria pracowac ....

Skiciu:
daj spokój nie baw się w jakieś odsiarczanie...Jeździsz Jaguarem- kup nową baterie (nie są jakieś bardzo drogie) i będziesz miał spokój na jakiś czas  :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej