Dział Techniczny > X-TYPE (2001-2010)

Zmiana całego przodu w X-Type z 2001 na wersje po 2007

<< < (3/4) > >>

CiGaR:
Dlaczego nie?, to tylko przeróbka na model po 2007 roku, ale jestem za tym, żeby była całościowa, jak wspomniał Jaguar Parts swoich klientów "do ostatniego plastiku". Choina, aż tak drastycznie, że 30 lat to nie, ale fakt faktem, każdy może mieć Jaguara dzisiaj, ale trzeba pamiętać, że nie każdy może mieć tego, który jest naprawdę bez zastrzeżeń, każdy się pozbywa, jak ma do wymiany części mechaniczne, sam Jaguar Parts, który wspominał, że dawniej miał same nowe części i schodziły, a teraz nie to o czymś świadczy w jakim stanie jest większość tych samochodów, a ze stanem blacharki też różnie bywa, ciekawi mnie to kto w X'ie ma takie progi, że nie zostanie mu palec w środku, jak są do roboty to ludzie pozbywają się ich, bo naprawa wymaga trochę nakładu finansowego, tak samo jest z S-type i starymi XJ, patrzeć jak wraz z upływającym czasem będą XJ "aluminiowe" za marne pieniądze ze zużytymi amortyzatorami, które też kosztują swoje, a i tak już jest z nimi bałagan jeżeli chodzi o wypadki z USA. Ale zawsze zostanie garstka ludzi, którzy mają te prawdziwe zadbane, a kto kupi zniszczonego to jego pieniądze i problem.
Serdecznie pozdrawiam.

Skiciu:

--- Cytat: CiGaR w Październik 16, 2012, 22:10:07 pm ---Ale zawsze zostanie garstka ludzi, którzy mają te prawdziwe zadbane

--- Koniec cytatu ---

Wole mieć oryginalnego Jaga, takiego który w danym roczniku wychodził w danej budzie i z danym wyposażeniem niż jakiegoś kombinowanego. Nazwałeś to "te prawdziwe zadbane" i właśnie o to mi chodzi ;)

Choina:

--- Cytat: CiGaR w Październik 16, 2012, 22:10:07 pm ---ciekawi mnie to kto w X'ie ma takie progi, że nie zostanie mu palec w środku,

--- Koniec cytatu ---
Ja mam takiego. Nawet nalotu rudego nie ma. Jechałem do Niemiec po Renault Megane 3 2010 rok dla żony i w dzień przed wyjazdem zobaczyłem X w Berlinie. Pierwszy właściciel, 71.000km przejechane, lekko uszkodzony, bezpośrednio z domu. Skręciłem zobaczyć go z ciekawości. Miałem możliwość sprawdzenia progów, podłogi i wzmocnień pod błotnikami (połamane nadkole było). Nawet plamki rdzy, wnętrze jak nowe, nie było się do czego przyczepić po za dodatkową rysą na drzwiach, której nie było na fotce. Podobno jakieś wandale urwali kosz na śmieci i leżał na środku ulicy. Nie zauważył i uderzy. W zderzaku brakowało 20cm plastiku i uszkodzony błotnik był. Blacharz powiedział, że nawet nic nie musiał prostować, odkręcił stary błotnik i w jego miejsce założył nowy.
Także jak widzisz, można kupić tylko trzeba szukać i wiedzieć gdzie spojrzeć. I jeszcze jedno to cena. Za X dałem więcej niż auta w Polsce na allegro stoją. A wszystko jest na forum, po to tu jesteśmy. Większość dopiero trafia do nas po kupnie i jak ma jakiś problem. Ja akurat nie szukałem, to był jedyny X którego zobaczyłem i przygarnąłem sierściucha. Stara zadowolona, że aż miło.

bodi:
Ja też mam X-sa w super stanie i też tak samo jak Choina wyrwałem go "psim swędem" bez planowania. Mieszkałem wtedy w USA, ale planowałem juz powrót do kraju i oczywiście chciałem ściągnąć jakis samochód. Przegladałem stronki internetowe, ale patrzyłem raczej na Hondy Civic, Audi A4, A3, Mazdy 3... cos w tym stylu. No i właśnie przeglądając ebaya natrafiłem na kota lekko bitego z przodu z dobrą ceną w tamtym momencie, zalicytowałem i ustaliłem swoją cenę max. do automatycznego licytowania... i okazalo się, że tyle wystarczyło. Dla mnie też ten Jaguar wyszedł dużo drożej niż u nas chodzą (nawet nie wiem dokładnie ile z tymi wszystkimi opłatami celnymi), ale wiem czym jeżdżę. Nie dopatrzyłem się w nim żadnej rdzy. Stan wewnątrz też niemal idealny.
Mam tylko nadzieję, że pojeżdżę jeszcze trochę zanim zacznie mi się sypać ze wzgledu na przebieg (mam zrobione ponad 127k z czego 20k na naszych dziurawych drogach) i trudne warunki drogowe jakie u nas panują.
Dopóki nie siada mi zawieszenie i nie dzieją się żadne przykre niespodzianki w przeniesieniu napedu (reduktorach, wałach skrzyniach biegów itp.) to jestem happy. Mam nadzieje, że bedzie tak jeszcze dlugo.

bodi:
Moim zdaniem przeróbka jak jest zrobiona dobrze to cieszy oko
Ja lubie szczególnie te z lekkim tuningiem
tutaj link do fajnego moim zdaniem Jaga, który miał zmieniany przód
widac, że koles dba o auto i na pewno nie zrobił tego byle jak
Ktoś pisał, że takie auta się nie sprzedają. Ja wolałbym taki, bo widac że jest w poszanowaniu niz oryginalny, ale rozpadajacy się prawie w oczach.
http://www.youtube.com/watch?v=rt3900BXxiA

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej