FORUM JAGUAR CLUB POLAND FOUNDATION
Dział Techniczny => XE (2014 - obecnie) => Wątek zaczęty przez: kirk42 w Maj 19, 2021, 18:10:10 pm
-
Koleżanki i koledzy,
Powiedzcie jak to u Was jest z klimatyacją, bo zwariować można. Jadę sobie, tempratura na zwenątrz powiedzmy 15 stopni (choć nie ma to znaczenia czy jest 15, 18 czy 25). Klima ustawiona powiedzmy na 19,5 stopnia. Z nadmuchu ciągle wieje raz ciepłe, a raz zimne powietrze. Można oszaleć tak jakby tylko dwie opcje były. Bardzo zimno albo gorąco. A może u mnie jest coś nie tak?
Drugi temat to parowanie szyb. Filtr kabinowy nowiutki (wczoraj zmieniałem), auto wymyte, wysuszone, odkurzone, szyby od środka umyte. Jadę sobie, zaczyna deszcz padać i szyby od razu parują. Czy ktoś może coś poradzić?
-
Masz dwa tryby pracy klimatyzacji - łagodny i agresywny. Zmień w ustawieniach auta i zobacz czy pomoże.
Parowanie szyb zależy od różnicy temperatur z dwóch stron szyby. Praw fizyki nie przeskoczysz, możesz tylko łagodzić wciskając przycisk szybkiego odparowania.
-
Mam nawet 3 tryby:
Łagodny, normalny oraz intensywny (mogłem trochę zmienić ich nazwy), ale one wpływają przede wszystkim na siłę nadmuchu, a nie jego temperaturę.
W żadnym aucie do tej pory nie miałem takiego problemu. Zawsze jeżdżę z klimatronikiem ustawionym na jakąś konkretną temperaturę i nie muszę jej co chwilę zmeniać.
Ma działać to tak:
Klimatronik ustawiony na 20 stopni na zewnątrz jest 28 stopni więc wieje sobie zimnym powietrzem (koło 4 stopni na wydmuchu), później, gdy tempatura w kabinie zacznie osiągać zadane 20 stopni (tak naprawdę tu chodzi nie o tempaturę, a odczuwalność) nadmuch robi sie cieplejszy powiedzmy koło 10 stopni i utrzymuje to z możliwie małym nadmuchem (mogę to regulować 3 wyżej wymienionymi trybami).
Jeżeli temperatura jest ustawiona 20 stopni, a na zewnątrz jest 5 stopni to ma wiać ciepłym powietrzem do uzyskania żądanej przeze mnie tempratury i utrzymywać małym nadmuchem.
Niestety działa to tak, że na początku szybko chłodzi lub grzeje (zależy czy temperatura zewnętrza jest wyższa lub niższa niż zadana), a potem zaczynają się cyrki. W ciepły dzień klima fajnie szybko chłodzi, a potem nagle dostaje powiewy ciepłego powietrza żeby po 5 minutach znów być atakowany przez lodowate. To tak nie powinno działać i w żadnym aucie, które miałem do tej pory tak nie działało stąd pytanie jak działa to u Was. Byćmoże u mnie jest coś nie tak na przykład z czujnikiem temperatury w kabinie lub czujnikiem nasłonecznienia.
Co do parowania szyb to nie mam zamiaru przeskakiwać praw fizyki. Jadę w zamkniętym samochodzie, utrzymująć niski poziom wilgotności (przecież klimatyzacja jest cały czas włączona) zaczyna padać deszcz i szyby parują - to nie jest normalne zachowanie. W żadnym aucie tak nie miałem. Wygląda to jakby kompresor klimatyzacji co jakiś czas się wyłączał...
-
jak z czynnikiem? XE lubi gubić czynnik, zasługa nowego czynnika 1234 niestety
(na szczęście można wymienić na R134 bez komplikacji dla układu)
-
Szczerze to nie sprawdzałem. Zakładam, że skoro jest na tyle żeby uruchomić kompresor, na wylocie mam bardzo niską temperaturę i zawór rozprężny nie syczy to jest go wystarczająca ilość, a problem może leżeć w samym sterowaniu, a dokładniej może w software.
-
Moja klima chodziła podobnie jak teraz się ociepliło, kupiłem kota na jesieni. Podjechałem do nabicia klimy i okazało się że chyba jeszcze ani razu nie była uzupełniana. Na 550 które miało być to było 120
Teraz jest nawet bardziej niż OK :-gwizd
-
kompresor w XE załącza nawet przy 100 gramach... a sam układ niestety często przypomina sito albo szwajcarski
ser jak kto woli... 1234 to straszne paskudztwo, nie dość że niebezpieczny i zagraża życiu to jeszcze bardzo szybko
niszczy elementy układu
polecam - odessać do zera, naładować starym czynnikiem
-
Następnym razem właśnie to zrobię, cena nowego gazu powala na łopatki w porównaniu do starego.
-
Parowanie szyb zależy od różnicy temperatur z dwóch stron szyby. Praw fizyki nie przeskoczysz, możesz tylko łagodzić wciskając przycisk szybkiego odparowania.
Parowanie szyb jest zależne od :
1, wydajności układu wentylacji w tym jakości i typu filtra ( węglowy)
2, pracy klimatyzacji, klima osusza powietrze.
Niestety działa to tak, że na początku szybko chłodzi lub grzeje (zależy czy temperatura zewnętrza jest wyższa lub niższa niż zadana), a potem zaczynają się cyrki. W ciepły dzień klima fajnie szybko chłodzi, a potem nagle dostaje powiewy ciepłego powietrza żeby po 5 minutach znów być atakowany przez lodowate. To tak nie powinno działać i w żadnym aucie, które miałem do tej pory tak nie działało stąd pytanie jak działa to u Was. Byćmoże u mnie jest coś nie tak na przykład z czujnikiem temperatury w kabinie lub czujnikiem nasłonecznienia.
Objawy dokładnie jak w przypadku:
1, Niskie ciśnienie czynnika w układzie Klimy
2,Zbyt wielka szczelina na sprzęgle kompresora klimy,
Obstawiam ze to 2 sprawdź szczelinę, powiano być miedzy 0,4 -0,6
To optymalne ustawienie, przy większej szczelinie widziałem przypadki pracy ale to wszystko zależne od producenta kompresora itd.
-
Kilka dni temu właśnie zamontowałem nowy filtr kabinowy - ten węglowy z warstwą biofunkcjonalną.
W przyszłym tygodniu mam w planie sprawdzić poziom czynnika, ale jego właśnie obstawiam jako winnego tej sytuacji. Jak dalej będzie nie tak to sprawdzę szelinę na sprzęgle kompresora klimy. Dzięki Jaccom za podpowiedź.
-
Dzisiaj uzupełniłem czynnik w klimatyzacji i wygląda, że teraz działa wszystko jak powinno. Z nawiewów leci powietrze o stałej temperaturze (nie, że raz gorąc, a raz zimne), wentylator pracuje na umiarkowanych obrotach. Jeszcze będzie test w deszczu, ale zakładam, że i tutaj wszystko będzie w porządku. Dzięki za podpowiedzi. Mam nadzieję, że ten wątek będzie przydatny dla innych.
-
Ile ci brakowało czynnika?
-
którym czynnikiem nabiłeś?
-
Ile ci brakowało czynnika?
Ciężko powiedzieć, bo nie używałem maszyny do odzysku tylko resztka, która była poszła w atmosferę (na szczęscie ten gaz nie jest szkodliwy dla środowiska ;D), ale z pewnością było go mało, bo nawet manometr pokazywał małe ciśnienie. Pusty układ został wypróżniowany i nabite zostało 550g
którym czynnikiem nabiłeś?
Takim jak ma być. R-1234yf
-
Ale nawet trochę gazu z odzysku poprawia rachunek końcowy przy napełnianiu, chyba że masz inne dojścia :-trudno
-
czyli eko, zgodnie z homologacją
niestety... jestem wielkim przeciwnikiem tego czynnika
najpierw ciekawostka - w załączniku zdjęcie kompresora klimatyzacji z JAG XE - na naklejce
producent podaje nam ciekawą informację nt czynników
dlaczego tak bardzo jestem przeciw?
- jest bardzo agresywny dla układu
- mnie wydajny
- kilkakrotnie droższy
...i to były te mniej ważne dla mnie, najważniejsze - skrajnie niebezpieczny dla naszego zdrowia
i życia - nie tylko podczas wypadku, polecam obejrzeć filmik, to się stanie przy pechu i nagłym rozszczelnieniu
układu w obrębie kabiny pasażerskiej
https://www.youtube.com/watch?v=DE-ocL83Kz4
ktoś zapłacił wiele $$$ za zatuszowanie tej sprawy... ja wolę jednak żyć niż cieszyć się
ekologicznym gównem które potencjalnie może mnie zabić
eko-lobbing i eko-terroryzm przeforsował nowy czynnik, chroń planetę bla bla bla
...niech się wezmą za kontenerowce, ja będę nadal truł planetę R134y
https://spidersweb.pl/autoblog/pozar-samochodu-na-a2-mercedes-r1234yf/
...samochód z filmiku był niemal nowy, z polskiego salonu i bezwypadkowy, młoda dziewczyna nie żyje
co ciekawe sam MB był przeciwnikiem 1234 do którego został zmuszony... aktualnie
obrał inną bezpieczniejszą drogę choć nie jest to jeszcze rozwiązanie seryjne we wszystkich
modelach
https://warsztat.pl/dzial/102-klimatyzacja/artykuly/mercedes-postawil-na-co2-w-klimatyzacji-sa-pierwsz,51254
https://www.autoexpert.pl/artykuly/co2-w-klimatyzacji
jeszcze ciekawy cytat:
Jak zachować się podczas pożaru auta wyposażonego w nowy czynnik chłodzący?
Do palącego pojazdu podchodzimy wraz z kierunkiem wiatru, ewakuujemy postronne osoby, które mogą być narażone na działanie toksycznego kwasu czy nawet wybuchu. Pełne zabezpieczenie ratownika – to podstawa. Aparaty ochrony układu oddechowego oraz pełne umundurowanie, bez tego wyposażenia nawet nie podchodźmy do samochodu. Warto by było pomyśleć o lekkim ubraniu chemicznym. Palący pojazd gasimy prądami piany. W terenie otwartym wyznaczamy strefę niebezpieczną zgodnie z kierunkiem wiatru i przemieszczania się gazów pożarowych.
więcej > https://strazacki.pl/szkolenia/nowa-klimatyzacja-zagrozeniem-dla-strazakow
podsumowując - moje stanowcze nie dla 1234 opisałem na tyle że kazdy będzie mógł się nad tym zastanowić,
eko-ściema nabijająca kasę dwóm producentom czynnika (ochrona patentowa) i zabijająca niewinnych ludzi
-
tak na marginesie - miałeś niemal pusty układ i nabileś ponownie 550g 1234?
długo się nim nie nacieszysz, tak tylko podpowiem...
no chyba że znaleziono i usunięto rozszczelnienie, wtedy przez jakiś czas będziesz jeździł
z tą bombą na pokładzie
-
A czy nasze klimatyzacje można napełnić tym starym czynnikiem?
-
odpowiedź na to pytanie padła już wiele razy, tak, można, mam napełnione starym od lat
wkleiłem także zdjęcie kompresora klimy z XE gdzie jasno producent kompresora określa
że może on pracować zarówno z nowym jak i starym czynnikiem a to że masz w aucie nowy czynnik
zasługujesz lobbystom, urzędnikom i pazernym koncernom
(uwaga ode mnie - nie wolno ze sobą mieszać czynników)
-
A czy przypadkiem nie trzeba zmienić zaworu rozprężnego/kapilarki oraz oleju z SP-A2 na PAG46? To, że sprężarka jest przystosowana do pracy na R-134A nie znaczy, że reszta układu.
Ale nawet trochę gazu z odzysku poprawia rachunek końcowy przy napełnianiu, chyba że masz inne dojścia :-trudno
Mam inne dojścia :)
tak na marginesie - miałeś niemal pusty układ i nabileś ponownie 550g 1234?
długo się nim nie nacieszysz, tak tylko podpowiem...
Zobaczymy jak będzie. Samochód mam od niedawna, zakładam, że od nowości nikt nie zaglądał do ukladu klimatyzacji, więc póki co nabiłem i pojeżdżę.
Trochę jestem w temacie i trend jest taki, że w wielu nowych samochodach gaz ucieka nawet ze szczelnego układu.
W troszkę starszych samochodach (powiedzmy z około roku 2000) układy miały nawet do 1kg czynnika i po 10 czy 15 latach były dalej działały i czynnika nie ubyło.
W dzisiejszych jest sporo elementów metalowo-gumowych, które prawdopodobnie są przyczyną uciekającego czynnika. Sam kiedyś ganiłem wszystkich, którzy mówili, że muszą jechać "nabić klimę", bo gorzej działa. Powtarzałem jak mantrę, że ze sprawnego i szczelnego układu nie ma prawa nic wyciekać. Jednak fakt jest taki, że w 3-4 lata z tego sprawnego układu już conieco ucieka.
-
Bylem w analogicznej sytuacji. Po blisko 5 latach eksploatacji klimatyzacja zaczela slabo chlodzic. Fachowiec podal cene zapytal czym nabijamy, usunal stary czynnik, zalozyl przejsciowke i nabil starym czynnikiem. Koszt uslugi jesli dobrze pamietam w okolicach 160zl a klima dziala jak nowa. Podobno niektorzy fachowcy nabijaja propan-butanem i tez system dziala wydajnie :)
-
Niektórzy nawet nabiają CO2. Nie jest to zbyt dobra praktyka zważywszy na to, że fachowcy używają maszyn do odzysku. Gość ma w maszynie butlę 11kg R-134a no i podczas odzyskiwania sobie tam dobije propan butanu czy CO2... butla do wywalenia.
-
fachowiec zanim cokolwiek odzyska sprawdza testerem jaki gaz jest w instalacji a dopiero póżniej robi odzysk
propan-butan - w Australii normalnie dopuszczony prawnie w AC samochodowej, oczywiscie przystosowanej do niego fabrycznie
CO2 - w nowych instalacjach topowych marek premium fabrycznie zamiast gówna jakim jest 1234
-
Masz racje z tym sprawdzeniem. Może źle się wyraziłem mówiąc fachowiec, a miałem na myśli ludzi, którzy kupili sobie maszynę, gdzie wszystko wyklikasz i nagle stają się serwisem klimatyzacji.
-
Bylem w analogicznej sytuacji. Po blisko 5 latach eksploatacji klimatyzacja zaczela slabo chlodzic. Fachowiec podal cene zapytal czym nabijamy, usunal stary czynnik, zalozyl przejsciowke i nabil starym czynnikiem. Koszt uslugi jesli dobrze pamietam w okolicach 160zl a klima dziala jak nowa. Podobno niektorzy fachowcy nabijaja propan-butanem i tez system dziala wydajnie :)
Odświeżę wątek.
Pamiętasz może ile czynnika wpompował zamieniając z tego nowego? Czy to jest taka sama ilość?
-
Niestety nie pamietam dokladnie, ale nastawy byly na 99% fabryczne wiec ilosc nowego czynnika rowna sie ilosci poprzedniego czynnika
-
Dzisiaj będę o tym myślał czy zamienić czy nie. Jeszcze tylko nie wiem czy człowiek który to będzie robił ma redukcje aby się podłączyć bo tam chyba jest różnica w końcówkach do podłączenia.
-
Zgadza sie, konieczna jest redukcja, wiekszosc warsztatow dysponuje stosownym rozwiazaniem :)