FORUM JAGUAR CLUB POLAND FOUNDATION

Dział Techniczny => X-TYPE (2001-2010) => Wątek zaczęty przez: Niunia w Grudzień 27, 2014, 12:58:52 pm

Tytuł: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Niunia w Grudzień 27, 2014, 12:58:52 pm
Pamietam z technikum, ze napiecie w voltach mozna sprawdzic przy pomocy voltomierza.
Pamietam z zycia, ze pojemnosc akumulatora w amperogodzinach mozna zbadac badajac
gestosc plynu pobieranego z akumulatora.
Ale kiedy tego plynu nie mozna pobrac - to jak mozna ustalic poziom naladowania akumulatora?
Nowoczesne akumulatory sa czesto hermetyczne - nic do nich nie mozna dolac - ani niczego
z nich wydostac do badania.

To jest wazne. Bo to poziom naladowania - a nie napiecie jest podstawa uruchomienia silnika.

Problem ten jest interesujacy dla tych wszystkich - ktorzy tak jak ja - uzywaja kociaka jako
drugiego samochodu w gospodarstwie. Wiec nie maja pewnosci - nie jezdzac kotem codziennie ze akumulator jest dobrze naladowany. A on biedaczek moze sie latwiej rozladowac
kiedy autko nocuje zima pod rozgwiazdzonym niebem w naszym polskim klimacie.

Dlatego widze wielka uzytecznosc prewencyjnej kontroli poziomu naladowania aku.

Stad moje pytanie: Jak pomierzyc poziom naladowania aku?

...

Mam nadzieje, ze Szanowni Koledzy wesolo i radosnie spedzili Swieta Bozego Narodzenia i ze
Swiety Mikolaj hojnymi prezentami Ich obdarowal.
Ja otrzymalem duzy fundusz na akcesoria i koszty zwiazane z moim kociakiem,
butelke whisky single malt islay oraz rakiete tenisowa marki Prince - podobno samograjaca.
Drobnych prezentow nie wymieniam.

Z nadchodzacym Nowym 2015 rokiem zycze wszystkim duzo zdrowia, kassy i zadowolenia
z bezproblemowej eksploatacji wlasnych kociakow.

Amen.

Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Grudzień 27, 2014, 13:10:58 pm
Myslę że w dzisiejszych czasach już zapomniano o sprawdzaniu pojemności akumulatorów - po prostu jak się stwierdza że coraz ciężej odpala to akumulatorek idzie do wymiany. Przy dzisiejszym pędzie życia właśnie tak to zaczyna wyglądać we wszystkim. (niestety).
Mieszkając w UK czasami mi się chce płakać jak widzę idącego na złom Jaguara który ma wgięty przedni błotnik i pęknięty zderzak - w Polsce takie auto naprawiło by się w dwa dni i jeszcze kilka lat Jag by posłużył - ale i to do Polski dojdzie. Więc coraz mniej ludzi zastanawia się nad tym czy aku ma czy nie ma pojemności - pada to do wymiany, a góra śmieci rośnie ...
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: gonzo7 w Grudzień 27, 2014, 13:52:17 pm
Może lekko zboczę z tematu, ale nawiążę do żywotności obecnych akumulatorów.

Przerabiałem żelowe - tak samo padł jak każdy inny.
Nasz klimat robi swoje i nie poradzisz (oczywiście poziom lądowania trzeba sprawdzać bo to pierwsze co załatwi akumulator).
Robią teraz główna "bezobsługowe" by doić kasę.
Pamiętam pierwszą "bezobsługową" Vartę - jak się dobrze podważyło dekiel można było się dostać do korków.
Raz w roku dolewam do niej wody demineralizowanej po ok 2-3ml na celę.
Mam ją podpiętą, jako awaryjne zasilanie centralki alarmowej w domku na działce gdzie także temperatura jej nie oszczędza - działa do tej pory, a jest z 2003r!

Ciekawy filmik na temat (jak mini mi gwarancja na mój obecny akumulator chyba zrobię coś takiego)

https://www.youtube.com/watch?v=TeClNwc2vlM (https://www.youtube.com/watch?v=TeClNwc2vlM)
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: slawek w Grudzień 27, 2014, 19:45:28 pm
Przy wymianie akumulatora kup taki, z "magicznym oczkiem" . Będziesz widział jaki jest stan naładowania .
Ja postępuję tak , jak napisał kolega Cyberda. Jeżeli akumulator ma powyżej 3-ch lat i zacznie słabiej kręcić rozrusznikiem (najczęściej przy pierwszych mrozach) nie bawię się w ładowanie ,tylko od razu wymieniam. W moim przypadku ta metoda sprawdza się.
Mój drugi samochód ma duże V8 i często stoi długo na parkingu. Zawsze odpala.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: wrojag w Grudzień 27, 2014, 21:03:38 pm
Przy wymianie akumulatora kup taki, z "magicznym oczkiem" . Będziesz widział jaki jest stan naładowania .
Ja postępuję tak , jak napisał kolega Cyberda. Jeżeli akumulator ma powyżej 3-ch lat i zacznie słabiej kręcić rozrusznikiem (najczęściej przy pierwszych mrozach) nie bawię się w ładowanie ,tylko od razu wymieniam. W moim przypadku ta metoda sprawdza się.
Mój drugi samochód ma duże V8 i często stoi długo na parkingu. Zawsze odpala.
Jeżeli auto jest w codziennej eksploatacji i jeździ od czasu do czasu poza miastem to faktycznie przy słabszym kręceniu nie ma co reanimować akumulatora bo to tylko wydłuża agonię, ale jeżeli samochód jeździ tylko krótkie odcinki po mieście lub nie jest w codziennie używany warto go od czasu do czasu podładować i nie dopuścić do zasiarczenia a będzie służył długie lata.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: miaziol w Grudzień 27, 2014, 22:22:47 pm
Jeżeli chodzi o zbadanie akumulatora to można podjechać do punktu który się tym profesjonalnie zajmuje i dostaniecie piękny wydruk z pojemnością i prądem rozruchowym. Dzisiejsze urządzenia potrafią w parę sekund ocenić stan akumulatora.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: eMWuGSM w Grudzień 28, 2014, 12:04:12 pm
Jeżeli chodzi o zbadanie akumulatora to można podjechać do punktu który się tym profesjonalnie zajmuje i dostaniecie piękny wydruk z pojemnością i prądem rozruchowym. Dzisiejsze urządzenia potrafią w parę sekund ocenić stan akumulatora.
Te testery są średnio udane.
Pracowałem na takim MagnettiMarelli i nie jest zbyt dobre, bierze pojemności i parametry wg jednej normy tylko, sprzęt Sealey'a pozwala na wybranie normy SAE, DIN lub innej i podanie pojemności jako punktu odniesienia. Testery mają jedynie jeden plus - podają ważną z naszego punktu widzenia pulsację przy ładowaniu. Pozostałe parametry najlepiej sprawdzać miernikiem obciążeniowym.

Niunia, Ty masz benzynę, nie masz problemu. Ważne żeby tylko nie padła mu cela i odpali nawet po pół roku stania. w turbognoju jest problem jak napięcie pod obciążeniem spada poniżej 10,5v. lub prąd oddawany spada poniżej 400A.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Grudzień 28, 2014, 12:52:48 pm
Panowie

Badanie tych parametrów nie ma jakiegokolwiek sensu bo nawet jak wyjdą dobrze w warunkach garażowych to po kilku dniach stania na mrozie w zasadzie wszystko się zmienia - w garażu może wyjść OK ale na -15 już będzie lipa - wiadomo że aku traci swoje właściwości wraz ze spadkiem temperatury, poza tym przy odpalaniu silnika przy niskiej temperaturze jego opory są tez znacznie większe i tego wszystkiego żaden test nie zasymuluje jedyne co taki test da to poprawi samopoczucie właściciela akumulatorka ale tylko do pierwszych mrozów ...
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: wrojag w Grudzień 28, 2014, 14:47:56 pm
Panowie

Badanie tych parametrów nie ma jakiegokolwiek sensu bo nawet jak wyjdą dobrze w warunkach garażowych to po kilku dniach stania na mrozie w zasadzie wszystko się zmienia - w garażu może wyjść OK ale na -15 już będzie lipa - wiadomo że aku traci swoje właściwości wraz ze spadkiem temperatury, poza tym przy odpalaniu silnika przy niskiej temperaturze jego opory są tez znacznie większe i tego wszystkiego żaden test nie zasymuluje jedyne co taki test da to poprawi samopoczucie właściciela akumulatorka ale tylko do pierwszych mrozów ...
Nie zgadzam się z tą opinią, dobrze zrobiony test akumulatora (badanie napięcia, jakości i gęstości elektrolitu oraz test obciążeniowy ) i alternatora (napięcie ładowania ale uwaga w XF i XJ jest zastosowany system PCM) w 95% wyeliminuje niespodzianki nawet przy -20C
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Grudzień 28, 2014, 16:58:39 pm
Pytanie tylko jaka jest cena dobrze wykonanego testu który i tak może okazać się tylko niepotrzebnym wydatkiem. Dolicz do tego swój czas w którym mógłbyś zrobić (zarobić) coś innego, koszt dojazdu do warsztatu i koszt telefonu - jak posumujesz to okaże się iż łącznie będzie 1/3 lub 1/2 ceny nowego akumulatora z gwarancją, a za rok co kolejny test i kolejne wydatki, a mając nowy akumulator za rok nadal masz gwarancję - teraz już niejednokrotnie 3 letnią, czyli posumuj koszty sprawdzenia razy trzy - nie wiem czy to się opłaca ...
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: kurak22 w Grudzień 28, 2014, 17:24:49 pm
Panowie...
Powiem tak. W mondeo 4 1.8tdci mam nadal oryginalny akumulator.
Zeszłej jesieni ledwo już kręcił. Wykręciłem aku, dolałem wody, wyczyściłem klemy i prawie 8 letni akumulator nadal śmiga gdzie już zima zaczyna łapać a problemu nadal nie ma.
No i z takim aku trzeba się inaczej obchodzić. Przed zgaszeniem auta wyłączyć radio i nawiew(chodzi o jak najniższy pobór prądu przy następnej próbie odpalenia). Jak ten patent nie daje rady to już masz szmelc nie aku :)
Dajcie sobie spokój z tym sprawdzaniem i innymi cyrkami. Podładować, nalać wody i wszystko.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: wrojag w Grudzień 28, 2014, 19:59:58 pm
Pytanie tylko jaka jest cena dobrze wykonanego testu który i tak może okazać się tylko niepotrzebnym wydatkiem. Dolicz do tego swój czas w którym mógłbyś zrobić (zarobić) coś innego, koszt dojazdu do warsztatu i koszt telefonu - jak posumujesz to okaże się iż łącznie będzie 1/3 lub 1/2 ceny nowego akumulatora z gwarancją, a za rok co kolejny test i kolejne wydatki, a mając nowy akumulator za rok nadal masz gwarancję - teraz już niejednokrotnie 3 letnią, czyli posumuj koszty sprawdzenia razy trzy - nie wiem czy to się opłaca ...
Biorąc pod uwagę ze akumulator do  XF-a kosztuje 800 - 1000 zł a koszt sprawdzenia akumulatora i alternatora to jakieś  30 - 50 zł    powyższe wyliczenia chyba nie mają sensu
 
W mondeo 4 1.8tdci mam nadal oryginalny akumulator.
Zeszłej jesieni ledwo już kręcił. Wykręciłem aku, dolałem wody, wyczyściłem klemy i prawie 8 letni akumulator nadal śmiga gdzie już zima zaczyna łapać a problemu nadal nie ma.
Dajcie sobie spokój z tym sprawdzaniem i innymi cyrkami. Podładować, nalać wody i wszystko.
Zbyt niki poziom elektrolitu i zanieczyszczone klemy to delikatnie mówiąc zaniedbanie żeby tego mocniej nie nazwać.
Myślę ze dyskutujemy  o sytuacji kiedy akumulator  jest regularnie kontrolowany ma właściwy poziom i gęstość elektrolitu czyste i zakonserwowane klemy, a profesjonalne sprawdzenie jest dodatkową czynnością w celu bezproblemowej eksploatacji samochodów których elektronika jest bardzo czuła  na sprawność akumulatora.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Six w Grudzień 28, 2014, 20:06:06 pm
Naprawdę nie rozumiem co jest takiego strasznego w podładowywaniu akumulatora... Ja staram się to robić raz na miesiąc niezależnie od sposobu eksploatacji auta i jakoś korona mi z głowy nie spadła. Podłączenie inteligentnego (w sumie ktoś jeszcze sprzedaje inne?) prostownika zajmuje minutę, a sprytne urządzonko samo reguluje natężenie prądu aż do pełnego naładowania baterii- nie trzeba się martwić przeładowaniem. Po jakimś czasie przychodzę, odpinam wszystkie 3 kabelki (co też zajmuje minutę) i tyle. A dzięki temu mam przedłużony żywot akumulatora.

Oczywiście sytuacja wygląda inaczej, gdy ktoś parkuje auto pod blokiem/na ulicy, gdzie o gniazdko z prądem trudno, a i zostawianie otwartego auta też nie wchodzi w grę. Ale jeśli ktoś nigdy nie podłącza aku do prostownika, dysponując prywatnym garażem, to jest leniem i kropka. :P
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Niunia w Grudzień 28, 2014, 20:50:10 pm
Ciesze sie -  bo temat sie bardzo rozwinal i koledzy wyrazajac rozne opinie wzbogacili moje
skape wiadomosci.
Kolega Cyberda , mieszkajac w Zjednoczonym Krolestwie, nabral tamze manier klasycznego
zachodniego konsumenta: jak cos nie chodzi - zmienic to i nie zawracac sobie glowy.
Czyli: akumulator siada - zmienic go. Koniec i kropka.
Mnie zas interesuje stan akumulatora przed "siadnieciem" - czyli poziom jego naladowania

I jesli:
- klemy sa czyste
- wody jest jak nalezy
- akumulator jest bezobslugowy

to jak samemu - bez pomocy jakiegos warsztatu elektryka - zbadac poziom naladowania.

Jesli jest naprzyklad naladowany na 80 procent - to nie musze go doladowywac.
Jesli jest tylko na 20 lub 30 - to ladowac trzeba.

Dlategom wielce ciekawy czy jest mozliwe samemu ten stopien naladowania sprawdzic.

A moze sa prostowniki, ktore ten poziom ( nie woltaz )  pokaza po ich podpieciu do aku?
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Grudzień 28, 2014, 21:29:11 pm
Kolega Niunia ma rację tak tu jest, ale w takim postępowaniu poza dużym minusem czyli produkowaniem ton śmieci jest i duży plus zwany oszczędnością pieniędzy i czasu bo finałem kombinowania z aku będzie to że myśląc iż wszystko z nim jest OK siądzie Ci w najmniej odpowiednim momencie - najczęściej podczas wyjazdu w góry albo na parkingu pod marketem podczas śnieżycy gdy udasz się na zakupy z żoną i dziećmi. Po prostu jak dla mnie nie ma sposobu idealnego i pewnego sprawdzenia akumulatora - jak to przeżyłem mając DODGE ze słusznym silnikiem tez tak sprawdzałem, doładowywałem i pielęgnowałem aku nosząc go nawet do domu w zimę i jak się skończyło - a tak że wszystko było super zapaliłem od kopa i pojechałem na zakupy (15 km) i ... już nie odpaliłem - po prostu zerucha - jaki wynika, a no taki że musiałam na szybko kupić nowy aku taki jaki był w pobliskim sklepie, oczywiście 2 x droższy niż mogłem taki sam kupić na necie. Za tą różnicę wolałbym żonę zabrać na super obiad ...

Przyznam szczerze że w pewnych sprawach Anglicy przesadzają z wyrzucaniem dobrych rzeczy ale mają i na to sposób - po prostu na necie wystawiają sprzęt RTV czy meble do odebrania za darmo, ale nie częstują innych niepewnym sprzętem. Nie podoba mi się tylko ich marnowanie aut które są całkiem dobre i idą na złom za 100 funtów - ja mojego Jaga uratowałem od takiego losu bo gostek już chciał go oddać na złom (gdyby ktoś go nie kupił na Ebay'u) i tak kupiłem go za ogromną sumę 311 funtów czyli 1600 PLN, podprawiłem, zrobiłem przegląd i jestem dumny z tego że uratowałem to piękne autko.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Six w Grudzień 28, 2014, 21:31:49 pm
Prostowniki inteligentne same dobierają prąd w zależności od poziomu naładowania akumulatora.
Innymi słowy: -jeśli masz 20%, to najpierw odbywa się normalne ładowanie, a w miarę zbliżania się do 100% natężenie systematycznie spada aż do 0,
-jeśli masz 80%, to prostownik zacznie ładować niewielkim prądem aż do 100%,
-jeśli masz 100%, to wskazówka w ogóle się nie wychyli. :P
Procedura wygląda tak, że podpinasz prostownik i zapominasz o aucie na kilka godzin. Potem wracasz i patrzysz, czy wskazówka/dioda na urządzonku pokazuje ładowanie, czy koniec procesu. Jeśli jeszcze ładuje, to znowu idziesz zająć się czymś innym na jakiś czas. Jeśli ładowanie jest zakończone, odpinasz ustrojstwo i koniec.

Tyle teorii, jak to się przekłada na rzeczywistą żywotność baterii w liczbach nie wiem. Ja jestem zadowolony- akumulatory w samochodach/motocyklach działają bezproblemowo od lat. Nigdy nie robiłem testów naładowania/pojemności itp itd, bo nie było takiej potrzeby.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Grudzień 28, 2014, 21:42:40 pm
No tak ale koledze chodzi o to że nie każdy ma garaż czy możliwość podpięcia aku na parkingu, a noszenie codziennie aku np. na trzecie piętro też do fajnych nie należy. Dobre prostowniki od razu sprawdzają czy aku w ogóle nadaje się do ładowania ale nigdy dobrze nie sprawdzą jego sprawności.
Oczywiście ideałem jest umieszczenie aku jak to zrobił Citroen w Picasso - pod siedzeniem kierowcy w kabinie, czy BMW - w bagażniku - wydłuża to kilkakrotnie żywotność aku - ALE ... co by robiły serwisy ? Akumulator w komorze silnika pracuje w ekstremalnych warunkach - raz mróz, raz gorąco i ma paść abyśmy pojechali go wymienić najlepiej do ASO ...
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Six w Grudzień 28, 2014, 22:18:41 pm
Toteż zaznaczyłem wcześniej, że moja metoda sprawdza się przy posiadaniu własnego garażu ;) Jasne, że nikt nie będzie wracał po pracy do domu z akumulatorem pod pachą.

Aku umieszczone wewnątrz spotyka się całkiem często. Jag X300 ma w bagażniku, Volvo często też. Skoda 120 miała pod tylną kanapą, jeśli mnie pamięć nie myli ;D Ale czy to ma aż takie znaczenie? Po całej nocy pod blokiem w bagażniku panuje taka sama temperatura, jak pod maską. Różnica jest tylko taka, że zmiany są mniej gwałtowne. No i w czasie jazdy akumulator pod maską ma okazję się bardziej nagrzać.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Grudzień 28, 2014, 22:23:37 pm
No nie tylko nagrzać ale wewnątrz na pewno tak nie przemarza, nie dostaje rozpyloną wodą i na pewno pracuje w suchym klimacie w o wiele stabilniejszych temperaturach. Miałem Picasso więc wiem jak wyglądał mój aku po przejechaniu 200 tys km - wyglądał jak nowy i też tak się zachowywał (auto miałem od nowości) więc coś w tym jest.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: eMWuGSM w Grudzień 28, 2014, 23:08:10 pm
Panowie...
Powiem tak. W mondeo 4 1.8tdci mam nadal oryginalny akumulator.
Zeszłej jesieni ledwo już kręcił. Wykręciłem aku, dolałem wody, wyczyściłem klemy i prawie 8 letni akumulator nadal śmiga gdzie już zima zaczyna łapać a problemu nadal nie ma.
No i z takim aku trzeba się inaczej obchodzić. Przed zgaszeniem auta wyłączyć radio i nawiew(chodzi o jak najniższy pobór prądu przy następnej próbie odpalenia). Jak ten patent nie daje rady to już masz szmelc nie aku :)
Dajcie sobie spokój z tym sprawdzaniem i innymi cyrkami. Podładować, nalać wody i wszystko.
Ja w Transicie mam akumulator z A4 8E0 (02r.), napięcie spoczynkowe po 24h na -7*C 11,7V przy kręceniu do 9,6V, i jakoś specjalnie go nie traktuje. Z resztą, nawet akumulatory AGM nie wymagają specjalnego traktowania, a czas życia jest określany na 5lat +/-. Zacznie słabo sie spisywać, napięcie pod obciążeniem spadnie jeszcze - kupuje nowy. Nosić do domu codziennie akumulator?! No bez jaj, PRL i brak dostępnośi części się skończył, a optymalna dla kota Centra/Exide EA852 koszt ok 380zł, 85Ah i 900A o ile pamiętam, 3 lata gwarancji, koszt 30gr dziennie, po trzech latach przewidywana wymiana na nowy. Jeśli nie padnie, to później.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: CiGaR w Grudzień 28, 2014, 23:55:24 pm
Miałem mierzone akumulatory w S-Type i X-Type, sprzęt wskazywał, że są dobre, natomiast w realu wyszło, że śmietnik, jak w jednym tak i w drugim, kupno nowych Centra Ca/Ca i z głowy problem. Nie ma się co martwić, jak zacznie szwankować to oddajesz w sklepie stary kupujesz i montujesz nowy.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Niunia w Grudzień 29, 2014, 00:10:09 am
...w ramach akumatologii zadaje nastepujace pytania:
- czy przy ladowaniu aku w garazu nalezy zdjac z niego klemy?
- dlaczego kolega Six wzmiankuje trzy przewody przy ladowaniu?

Normalnie mamy dwa: plus i minus. Trzeci to ziemia?

Prawda jest ze cena 400 ZP nie jest porazajaca - mozna oczywiscie sie obejsc bez wnikliwych badan przed zakupem.  I wlasciwie posiadanie prostownika rozwiazuje juz moj problem.

Wiec pewnie taki prostownik sobie zakupie... :)
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Choina w Grudzień 29, 2014, 01:44:40 am
+,  -, zasilanie
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Six w Grudzień 29, 2014, 09:28:44 am
Dokładnie, +, - i wtyczka do gniazdka 230 V. :) Nie trzeba zdejmować klem.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: kurak22 w Grudzień 29, 2014, 15:34:34 pm
Ja w Transicie mam akumulator z A4 8E0 (02r.), napięcie spoczynkowe po 24h na -7*C 11,7V przy kręceniu do 9,6V, i jakoś specjalnie go nie traktuje. Z resztą, nawet akumulatory AGM nie wymagają specjalnego traktowania, a czas życia jest określany na 5lat +/-. Zacznie słabo sie spisywać, napięcie pod obciążeniem spadnie jeszcze - kupuje nowy. Nosić do domu codziennie akumulator?! No bez jaj, PRL i brak dostępnośi części się skończył, a optymalna dla kota Centra/Exide EA852 koszt ok 380zł, 85Ah i 900A o ile pamiętam, 3 lata gwarancji, koszt 30gr dziennie, po trzech latach przewidywana wymiana na nowy. Jeśli nie padnie, to później.

No ja już musiałem bo zeszłego roku trzymałem auto przed blokiem(wtedy jeszcze ON), a ostatnia zima nie była za przyjemna :P
I było widać różnicę.(przykład: bez wyłączania pierdół potrafił się nie włączać ekran przy kierownicy :P )
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Niunia w Grudzień 31, 2014, 19:15:17 pm
Wszystko to piekne - ale jeszcze sa boostery.
One pozwalaja uruchomic auto z padnietym aku.
Nie trzeba demontowac aku ani podlaczac go do ladowarki.
Przenosny booster umozliwi odpalenie.

Moze lepiej miec boostera niz prostownik?
What do you think about?
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Styczeń 01, 2015, 01:21:19 am
Yes of course !!! This is very good idea !

Wszystkiego najlepszego w całym Nowym 2015 Roku !!!

Oby Wam Jagi śmigały i części nie potrzebowały
Oby mało paliły i bezawaryjnie jeździły !!!!
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: grzechch w Styczeń 01, 2015, 09:38:49 am
Co wy piszecie. Oczywiście do ładowania trzeba odkręcić chociaż ujemną klemę. Dlaczego to poczytajcie o akumulatorach, prostownikach w necie zobaczcie na youtube. Nie odłączenie klemy może doprowadzić do uszkodzenia aku w zależności od tego jakiego prostownika używamy.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: eMWuGSM w Styczeń 01, 2015, 12:59:24 pm
Z boosterami to ostrożnie panowie, bo sie lubi elektronika przyjarać jak dostaną na raz 15V i 500A ;D miałem już takie przypadki, szczególnie widowiskowy był w Chryslerze 300M jak się sterownik zapalił. Jak akumulator jest kibel, to booster nie pomoże, a może zaszkodzić, booster daje duży prąd (duże natężenie), a sprawny akumulator działa w takim przypadku jak kondensator i nieco stabilizuje ten prąd.

Z resztą, X-Type 2.0D odpali nawet na akumulatorze kapciu który ma napięcie spoczynkowe 10,0V i przy kręceniu spada na 8,9V. Rozrusznik ma bardzo wysokie przełożenie i niską moc znamionową (jak na diesela), dzięki czemu odpali na szczątkowym akumulatorze, byleby nie miał zwarcia wewnętrznego/wywalonej celi..


Jeszcze jedna ciekawostka odnośnie układu ładowania w X-Type, układ smart-charge jest w nich fajnie zrobiony, w przypadku temp >5*C napięcie ładowania jest w okolicy 13,7-13.8V, a w przypadku włączenia wszystkich odbiorników (grzanie rowa x2, szyby x2, światła, dmuchawa) około 12,5V, zaś przy obniżeniu temp do -7*C na jałowym biegu mamy już 14,6V, dużo też robi kontrola battemp.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: cyberda w Styczeń 01, 2015, 14:05:13 pm
Miałem DODGE GranCaravan i on miał zworę w puszce z przekaźnikami którą się przepinało w przypadku odpalania z zewnętrznego źródła - przypuszczam że 300M ma tak samo. W Caravanie przy odpalaniu z boostera (bez przełożenia zwory) padały sterowniki skrzyni automatycznej.
Tytuł: Odp: Akumulator - badanie jego parametrow.
Wiadomość wysłana przez: Niunia w Styczeń 01, 2015, 20:50:37 pm
...no to dla pewnosci porzucmy idee boostera i w przyszlosci sprawdzajmy uwaznie czy uzyty prostownik wymaga odlaczenia ktorejs klemy. Jesli tak - to ktorej?

Ladnie te boostery wygladaja - ale jesli moga nam zrobic bobo - to czort z nimi... :)