Miałem takie oto zdarzenie w ostatnim czasie. Może ktoś jest ogarnięty bardziej ode mnie i coś podpowie.
Ostatnio w moim Jaguarze P25O AWD S z 2020 r.
wymieniany był dynamicznie olej w skrzyni biegów. Po odbiorze samochodu i przez kilka następnych dni wszystko było ok. Nic szarpało, nie było żadnych problemów. Na drugi dzień jechałem na trasie Warszawa Gdańsk w deszczu i po ok. 2-3 godzinach (jechałem na tempomacie) samochód zaczął jakby zwalniać - pomimo włączonego tempomatu. Wyłączyłem tempomat i tak jakby nie było reakcji na gaz, odczułem to jak chwilowy brak paliwa..
Pomimo tego że jakby samochód stracił moc to biegi zmieniały się płynnie - nic nie szarpało ani nie wysprzęglało (ślizgało). Przy manualnej zmianie biegów wszystko normalnie - tylko chwilowy brak mocy.
Dziwne.
Zjechałem na MOP, odczekałem chwilę - wszystko wróciło do normy
Po chwili dalszej jazdy - powtórzył się ten sam scenariusz. Dosłownie minutę to trwało za każdym razem - nie było szarpania ani redukcji biegów nic takiego. Odpuszczam gaz
, jadę chwilę wolniej - znowu minęło.
Objawy przypominały jakby silnik nie dostawał paliwa. Raczej nie był to objaw ze skrzyni biegów.
Żadne kontrolki błędów nie wyskoczyły błędów.
Sprawdzałem korek od paliwa czy nie ma podciśnienia - nie syczy po otwarciu.
Dodam że przed tym zdarzeniem zatankowałem 98 paliwo na stacji Orlen, w nieznanej mi wcześniej miejscowości. Wypaliłem to paliwo, zatankowałem na shell vpower racing 100. Problem po drodze do Warszawy jeszcze raz wystąpił już na nowym paliwie po zatankowaniu.
Teraz jeździłem raczej po mieście parę tygodni - ok. 3 tygodnie. Tankowanie tylko na shell vpower racing 100 - problem nie wystąpił. Co prawda odcinki max 30 km na jeden przejazd.
Czy to problem z pompą paliwa czy co to może być ??? Może mieliście podobny problem.
Jestem laikiem - wybaczcie, opisywałem najbardziej precyzyjnie jak potrafię. Dzięki.