Autor Wątek: Jaguar XE 2.0 (240 KM) ? czego spodziewać się przy 150+ tys. km? Planuję zakup  (Przeczytany 190 razy)

Offline flood

  • Aspirant
  • Wiadomości: 1
  • Kocham to forum
Cześć wszystkim,

Przymierzam się do zakupu Jaguara XE z 2017 roku, silnik 2.0 benzyna (konstrukcja Forda EcoBoost/GTDi, 240 KM). Auto ma obecnie nalatane 140 tys. km. Znam historię serwisową, auto jest zadbane, ale chciałbym zapytać Was o realne doświadczenia przy przebiegach 150k ? 200k km.

Mój plan na start to ?pancernienie? auta:

Wymiana magistrali wodnej i przewodów na aluminiowe (wiem, że plastiki to słaby punkt).

Pełny serwis olejowy skrzyni ZF 8HP .

Pakiet startowy "płyny i filtry"

Moje pytania do użytkowników z większym stażem:

Turbo: Jak u Was z żywotnością turbiny przy tym przebiegu? Regenerowaliście profilaktycznie czy czekaliście na objawy?

Zawieszenie: Przy 150k km często siadają już wahacze/tuleje.

Elektronika: Czy po przekroczeniu 150k km zaczęły się u Was jakieś ?choinki? na desce, czy raczej to tylko straszenie?

Osprzęt: Co poza pompą wody i alternatorem warto sprawdzić/wymienić ?przy okazji? robienia chłodzenia?

Auto będzie robić małe przebiegi (ok. 5?7 tys. km rocznie), więc zależy mi na tym, aby po wykonaniu tego pakietu startowego uniknąć dużych napraw i cieszyć się świętym spokojem przez kolejne 2-3 lata.

Będę bardzo wdzięczny za każdą merytoryczną opinię i wskazówkę. Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Offline Czester Bednarz

  • Forumowicz Executive
  • ***
  • Wiadomości: 112
Po za tym co napisałeś, to ta platforma ma problem z rdzą na ramach pomocniczych (czy jak to nazywają sankach) na których leży silnik/skrzynia/most/zawieszenia.
Jak masz zamiar trzymać dłużej niz 2-3 lata to oczyściłbym to i zalał jakimś woskiem. Jeszcze dodałbym problem większości silników z bezpośrednim wtryskiem czyli syf na zaworach dolotowych, który trzeba wypiaskować sodą albo łupinami orzecha włoskiego.
XF x260 2017 AJ126