Dział Techniczny > X-TYPE (2001-2010)
Ciezki start na zimnym silniku
Turbine84:
Witam Wszystkich
Chcialem Was prosic o pomoc w temacie z moim X'em 3.0 (benzyna + gaz) 2002.
Mianowicie chodzi o poranny rozruch. Problem pojawil sie wraz ze spadkiem temperatury zewnetrznej. Otoz gdy rano wsiadam do auta i uruchamiam silnik, ten zamiast wskakiwac na ok 800 obrotow (bieg jalowy) dochodzi do 300-400 i tak przez jakies 5 sekund sie "dlawi", po czym na krotka chwile wskakuje na jakis 1000 i spada do 800 - od tego momentu nie ma zadnego negatywnego objawu - calosc trwa jakies 5 - 7 sekund. Nawet jak zgasze i ponownie uruchomie silnik zaraz po tym to juz chodzi dobrze, wiec nie mam mozliwosci pokazania tego mechanikowi.
Raz objawilo mi sie to w sierpniu gdzie w nocy bylo 8 stopni ale uznalem ze moze byl jakis syfek w paliwie bo potem sie tak juz nie stalo, az to poczatku pazdziernika. A dzis (2-3 stopnie rano) to zanim na dobre odpalilem to 2 razy samochod mi gasl po osiagnieciu tych 300-400 obr.
Dodam ze samochod pale ZAWSZE na benzynie (sekwencyjna instalacja), probowalem tez jechac ostatnie 2-3 km do domu (przed postawieniem na parkingu na noc) na benzynie, bo myslalem ze gaz cos "bruzdzi" w sliniku ale nie ma to wplywu. Nie swieci sie zaden check - oglolnie przez rok, od kiedy mam to auto (zaraz po zakupie zagazowalem) , nie bylo zadnych problemow.
Swiece maja niecale 10 000 km. Cewki dobre - bynajmniej byly dobre przy wymianie swiec.
Prosze o podpowiedz co to moze byc i gdzie zaczac szukac.
Choina:
Przelew benzyny masz zrobiony?
Turbine84:
tak, przelew jest, wogole jesli chodzi o gaz to nie ma z nim problemow (odpukac) - moc jest, 0 chekow, "kaszlania" i jakichkolwiek negatywnych objawow na gazie.
Znajomy podpowiedzial ze moze jakis czujnik temperatury padl, ale nie chce sie sie sugerowac znajomym, wole zapytac znawcow.
Choina:
To będzie wina przelewu. Zapala dlatego tak bo gasisz go na ciepłym i zawór w czasie pracy jest otwarty i paliwo wraca do baku i dopiero jak gasisz to przelew się zamyka jak na zimnym zapalasz to chwilkę musi dobić ciśnienia paliwa wtedy zawór przelewu jest zamknięty do momentu włączenia LPG. Przed startem spróbuj ze dwa razy przekręcić kluczyk, a za trzecim odpalić.
Turbine84:
Sprawdze to z tym kluczykiem, aczkolwiek ja mam tak gaz ustawiony ze dopiero jak temperatura wody osiagnie 30 stopni, to sie wlacza wiec +- po kilometrze, (w zimie dluzej) a cala sytuacja "dlawienia sie" znika po 5 - 7 sekundach po odpaleniu, czyli ruszajac z parkingu (na benzynie) juz jest ok.
Nie jestem ekspertem wiec nie chce tu glupot poisac ale wydaje mi sie ze to cos z mieszanka lub aut. ssaniem...
Jaki zwiazek ma spadek temperatury z praca tego zaworu o ktorym piszesz? Bo jesli to jest to co mowisz to czeka mnie wizyta u gazownika.
Jutro rano napisze jak sie auto zachowalo po 2-3 krotnym przekrecenu kluczyka przed rozruchem, jak dam rade to wrzuce filmik na YT, nakrece obrotomierz to bedzie widac dokladnie o co mi chodzi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej