FORUM JAGUAR CLUB POLAND FOUNDATION
Dział Techniczny => XJ-40, XJ-81 (1986-1994) => Wątek zaczęty przez: Demo w Marzec 04, 2019, 18:40:53 pm
-
Witam, wykonywał ktoś płukankę silnika w xj40 ? Kiedyś czytałem trochę na ten temat i zdania były podzielone ale byłem na to zdecydowany. Dziś podjechalem na płukankę + wymianę oleju ale jak zobaczyłem miny mechaników i postawione oczy że chce zrobić płukankę silnika to sobie odpuściłem. Kolejny też postawił oczy i odradzał tak mocno że też sobie odpuściłem. Także najezdzilem się a nic nie zrobiłem :D Olej mam zalany mineralny i chciałbym zalać właściwy 10/40. Chciałbym więc się was doradzić co i jak.
-
Zrób płukankę i nie przejmuj się niedouczonymi mechanikami. "Gęstszy" lub gorszej jakości olej nie tylko nie uszczelnia silnika ale powoduje jego szybsze zużycie. Wypłukanie osadów i sadzy tylko poprawi jego żywotność. Masz dowody:
https://www.youtube.com/watch?v=-HlX2_YfeEA
https://www.youtube.com/watch?v=JtINZrFmWiQ
https://www.youtube.com/watch?v=GG5ocwsytPY
Płukanie oczywiście z głową i nie ropą bo można panewki przytrzeć.
A do tego silnika nie powinien iść 0W-30, 5W-30 lub 5W-40? Choć nie które źródła podają faktycznie 10W-40. Sam bym się zdecydował na 5W. Generalnie do samego końca leje się to co przewidział producent.
A olej zmień sam na to co sobie sam kupisz a nie lany z beczki w której nie wiadomo co jest.
-
Ciekawe ale jednak ryzykowne.
Demo - znasz stan silnika? Zdejmowałeś choćby pokrywę zaworów/zrzucałeś miskę?
Kto da Ci gwarancję, że w wyniku płukania nie oderwą się fragmenty nagaru (jeśli faktycznie go masz) i nie zablokują kanału olejowego?
Nigdy nie stosowałem żadnych płukanek, tylko oleje normalnej jakości i wymiana co 10kkm. Cała filozofia.
Jeśli silnik jest czysty, nie potrzebuje płukanki. Jeśli zasyfiony - to i tak płukanka jest pudrowaniem trupa.
-
Właśnie w tym sek że chciałem zalać olej dobrej jakości a nie jeździć na mineralnym. Silnik cyka jak zegarek, nie zaglądałem nigdzie głębiej. Mysle jeszcze czy nie zrobic tego w ten sposob by nie robic plukanki tylko wylac 15 i wlac normalnie 10. Jakby nie patrzec ktos kiedys wylal 10 i wlal ta 15 bez zadnych plukanek.
-
@Yoohas
Jakby miał się oderwać kawałek nagaru od płukanki to z takim samym prawdopodobieństwem może to samo się stać przy wymianie oleju. Płukanka to 100 ml nafty która w 10 min nawet nie wyczyści porządnie. Ale stosowana regularnie przyniesie efekty.
-
zdjąłbym misę i zobaczył.samo umycie misy olejowej to już coś.konkretnie jak nie jest zasyfiony można porzepłukac aby zmienić klasyfikacje oleju,sam to robiłem i przeżyłem.
-
Również poprzestałbym na zrzuceniu miski i wyczyszczeniu, razem ze smokiem.
-
Ja stosuje metodę łączoną:
- czyszczenie miski
- szybsza wymiana - już nawet po kilkuset km nowego oleju
Zauważyłem, że jeśli olej był niewłaściwy to wlanie rekomendowanego przez producenta pozwala sporo zanieczyszczeń ściągnąć - szczególnie gdy wcześniej był olej gęstszy, kiepskiej jakości.
Może nie jest to regułą, ale na pewno nie szkodzi silnikowi.
-
Zeby zdjac mise to trzeba ćwierć auta rozebrać, dwa dni roboty, wiec wedlug mnie całkowicie bez sensu, chyba, że przy okazji jakiejś innej roboty jak wymiana poduszek czy tylnych gum sanek, wtedy czemu nie, mozna to zrobic 'przy okazji'.
Moja misa przy 250tys miala minimalne zanieczyszczenia. Jak popatrzec na xj40.com w temacie 'boyana' odbudowy silnika z XJRa, jego silnik w srodku wyglada jak nowy a ma zrobione 200tys+ wiec wedlug mnie jak działa, zmienia się olej regularnie i nie widac syfu pod pokrywa zaworów, która według mnie zawsze jest najbardziej zasyfiona, to taka 'płukanka' nie ma żadnego sensu.
Silnik AJ6 z uwagi na to, że był projektowany wstępnie jako diesel, jest w stanie robić astronomiczne przebiegi. Z drugiej strony mamy karoserie, która bez odrobiny miłości już dawno poszłaby na żyletki także kazde pieniadze które mialbys przeznaczyć na taką płukankę, zdecydowanie lepiej przeznaczyć na zabezpieczenie karoserii, choćby co roku.
-
Robiłem płukankę w swoim dwa razy - efekt jak najbardziej pozytywny i widoczny.
Silnik nie tylko przestał puszczać szary dymek przy mocnym przyspieszaniu, ale również równiej pracuje na jałowym.
Przy kolejnej wymianie oleju również przepłukam.
Oczywiście, jak ktoś ma auto od dawna i jest pewien, że wnętrze silnika jest czyste jak butelka niemowlaka, to sens znikomy.
-
Konsultowałem ten temat dziś z kilkunastoma mechanikami i jednak odpuszczę ta płukankę bo co tam jest pewności nie mam, auto jeździ na mineralnym od 14 lat (taki olej wlewał poprzedni właściciel) a w moim posiadaniu jest od 4 lat. Dopiero w zeszłym roku zacząłem interesować się tematami olejowymi dogłębniej. Silnik chodzi równo, nic się z nim nigdy nie działo, olej trzyma, nic nie kapie, nie kopci, olej zmieniany regularnie itd. Przebieg 220tys, wolę nie kombinować bo jak konsultowałem, nikt mi pewności nie da że nic się nie stanie. Odpowiedzi były podobne że do starszych aut które od wielu lat jeździły na mineralnym lepiej po prostu częściej robić wymiany olejowe i tyle. Jeśli auto za wiele nie najeździło na mineralnym to jeszcze można to zrobić. U jednego z nich po takim zabiegu w aucie zatarł się silnik bo zatkało kanalik olejowy a u drugiego znów coś tam z panewka się stało i też było po ptokach.
Także w podsumowaniu : w silniku od wielu lat jest wszystko jak najbardziej w porządku więc nie będę kombinowal. AJ6 jest pancerny i nawet bez oleju trudno go zarznac. Zaleje najlepszej jakości mineralny i tyle. Jeśli kiedyś zdarzy się że będę musiał remontować silnik to wtedy zaleje zalecany przez producenta olej.
-
Czyli u Ciebie są dwa tematy - raz że płukanka, raz że zmiana oleju na rzadszy.
Zmianiałem już 10W40 na 5W40 (bez płukanki) i efekt również był jak najbardziej pozytywny, natomiast oczywiście do niczego Cię nie namawiam.
Jak to mówią amerykanie - if it ain't broke don't fix it :)
Poza tym 15W40 nie to typ oleju ale jego gęstość/lepkość. Podczas pracy na nagrzanym silniku 15W40 jest dokładnie taki sam jak 5W40. Różnica jest tylko na zimno.
15W40 wcale nie musi być mineralny, a 10W40 nie musi być półsyntetykiem np:
https://allegro.pl/oferta/olej-motul-5100-4t-15w40-polsyntetyczny-1-litr-7634652979
https://allegro.pl/oferta/bel-ray-exl-4t-10w40-4l-mineralny-olej-silnikowy-7779052913
-
if it ain't broke don't fix it :)
O, tototo!
-
Odnawiam temat bo jednak sie zdecydowalem i zrobilem samodzielna wymiane oleju w silniku poprzedzone plukanka.
Po zrobieniu wszystkiego, odpalilem, przejechalem i wszystko gra, nic sie nie zatkalo, nie wybuchlo itd.
Jedyna roznice jaka widze to taka ze na mineralnym jak odpalalem czy po rozgrzaniu z wydechu buchal szary dymek a teraz w ogole go nie widac ale jak pojezdze wiecej i dluzej to wtedy podziele sie wrazeniami ze zmian o ile w ogole jakies inne odczucia beda :)
-
Od 20 lat zawsze płuczę swoje silniki przed wymianą. Opinie paprochów na ten temat (pseudo mechaników) można między bajki włożyć. Robiłem to w silnikach co miały grubo ponad 300tys. W kocie też i jakoś ma się dobrze ;D. Oczywiście jak ktoś jeździł 20-30 lat na mineralu, nie zmieniając oleju jak trzeba i silnik w środku wygląda jak beczka po smole, to jakieś ryzyko istnieje, ale nie jest one większe niż śmierć tego silnika bez płukanki :P
-
Ryzyko ryzykiem... Wiadomo, że mechanik wymieniając olej i robiąc płukankę się pod tym nie podpiszę bo w razie w klient wróci i wszystkie pretensje zrzuci na mechanika i jego płukankę. Pomijając fakt, że mechanicy wogule boją się tych aut.
Liqui moly zaleca pracę zimnego silnika 30 minut po wlaniu płukanki mimo, że nie ma tego na opakowaniu. 15 minut opisane na butelce to czas przewidziany po wlaniu do rozgrzanego auta.
Pozatym moim zdaniem do zmiany oleju na inny nie jest potrzebna żadna płukanka. Zlewasz stary 15w następnie wlewasz nowy inny i jeździsz. Nawet jeśli masz zalany 15w40 i okazuje się, że w trasie musisz dolać a na stacji są tylko 5w czy 10w też nic mu się nie stanie.
Wszystkie dodatki, płukanki itd to pudrowanie trupa ale w przypadku kiedy to jest trup a jeśli mamy styczność z dobrym autem jest to dobra i wskazana profilaktyka. Nie wspomnę o tym, że czasem takimi specyfikami można faktycznie skutecznie przypudrować trupa.
Pracuje w branży i dziwię się, że autor tematu spotkał tyłu mechaników odradzających. Znam wielu którzy stosują i polecają płukanki....choć sam robiłem tylko raz i żadnych fajerwerków nie zauważyłem, tak jak po wlaniu dodatku mos2 czy ceratecu. Choć to, że ja nie zauważyłem nie znaczy, że staremu silnikowi nie zrobiło się trochę lżej.
-
Tyle lat motoryzacja przetrwała bez płukanek.
Głupi człowiek, w tylu rodzajach silników nigdy tego nie stosował, tylko po staroświecku wymieniał olej. I nic. Ani nagaru, ani zatkanych kanałów, ani przysmażonego asfaltu.
Poprawa samopoczucia nie ma ceny ;) Podobnie jak efekt placebo (po płukance działa wyraźnie płynniej ;D).
-
Wiesz.... przy takim podejściu powinieneś dalej jeździć na selektolu ;D. Świat się zmienia i trzeba iść z technologią. Płukanki działają i i ma ro sens, szczególnie w dobie silników konstruowanych pod eko, które spalają dużo oleju, tworzą nagar itd. Stosowałem płukanki i wiem, że działają i nie jest to moje samopoczucie :P. Wbrew temu co piszesz, to dawniej też płukali tyle że naftą ;D
-
Wymieniam olej co 10kkm, kupuję dobry, niepodrabiany. Cała filozofia.
Nagarów brak, problemów brak. Silniki od już zaawansowanych wiekowo do współczesnych.
Gdyby już płukać to faktycznie najlepiej naftą zalać.