FORUM JAGUAR CLUB POLAND FOUNDATION
Dział Techniczny => S-TYPE (1999-2007) => Wątek zaczęty przez: marasieren w Luty 09, 2016, 15:08:16 pm
-
Witam,
w moim kocie zatarla sie panewka. czy mial ktos podobny problem? Oplaca sie remontowac czy lepiej nowa (uzywana) czesc. Na allegro silniki z anglikow za 1000 zl mozna juz dostac. na co zwrocic szczegolna uwage? Ktos mial doswiadczenie z silnikami? Poleci mi skad mozna kupic/gdzie wyremontowac? Ile wezmie mechanik za przekladke (tak mniej wiecej).
druga opcja: Czy ktos skupuje czesci do jagow? Bo myslalem zeby sprzedac jako uszkodzony. Nowe sprzeglo wstawiane jakies 3mies temu.
pozdrawiam
-
Warto się zastanowić dlaczego się zatarł. Te silnik są raczej pancerne.
Będziesz miał chyba problem z dostaniem panewek.
Wymieniłbym na jakiegoś anglika i śmigał dalej.
-
Przede wszystkim jaki silnik
-
Wlaśnie, pewnie fuzel, ale 1000 to za mało, więc pewnie 3 litry. wymień, zostaw sobie sprzęgło. Panewka, to wał, wał to szlif, szlif to głowice, głowice to planowanie, planowanie to uszczelki , wystarczy? ok... dalej.. czemu panewka, sama? NIE! ciśnienie, więc cały zatarty, zużyty, wiec do wymiany tłoki panewki pierścienie, uszczelki szlify rozrząd... hmm mechanik nie zrobisz sam remontu... więc godzinówa, inne specjalistyczne wrsztaty, wozenie czekanie.. jakość polskich usług... kościół, modlitwy żebry, pielgrzymki, odbiór... jazda i pasma reklamacji, zabójstwo mechanika, i dożywocie... i tak przez panewkę juz nigdy nie pojedziesz żywy jaguarem.
:-hehe
wymień ten silnik, na gotowy, tylko sprawdzony.
-
Opyla sie remontować silniki których cena używek przekracza 5-6 tys zł. Poniżej tego nie ma sensu pchac sie w remont.
-
drugi motor
-
Wlaśnie, pewnie fuzel, ale 1000 to za mało, więc pewnie 3 litry. wymień, zostaw sobie sprzęgło. Panewka, to wał, wał to szlif, szlif to głowice, głowice to planowanie, planowanie to uszczelki , wystarczy? ok... dalej.. czemu panewka, sama? NIE! ciśnienie, więc cały zatarty, zużyty, wiec do wymiany tłoki panewki pierścienie, uszczelki szlify rozrząd... hmm mechanik nie zrobisz sam remontu... więc godzinówa, inne specjalistyczne wrsztaty, wozenie czekanie.. jakość polskich usług... kościół, modlitwy żebry, pielgrzymki, odbiór... jazda i pasma reklamacji, zabójstwo mechanika, i dożywocie... i tak przez panewkę juz nigdy nie pojedziesz żywy jaguarem.
:-hehe
wymień ten silnik, na gotowy, tylko sprawdzony.
Nie no komedyjent Jedrzej hehehehe Ciebie to trzeba do teleewizorni dzień dobry TVN wstawalbym bez budzika żeby posłuchać heheh :-R