Witajcie!
Mam parę pytań odnośnie wymiany silnika. Myślę, że najprościej będzie jak napiszę co się stało i jakie chcę podjąć kroki, to może doradzicie też coś, o co nie wiedziałem nawet żeby pytać

Jaguar 2007, 2.7 Diesel, 207 koni
Były od dłuższego czasu randomowe wycieki płynu chłodniczego, czasem nagle dużo, czasem długo nic, ciężko jakąś regułę podać.
Jedyne co zauważyłem, o ile to ma sens, to póki długo jechałem po autostradzie, wszystko było dobrze. Płyn zaczynał gdzieś uciekać że aż się kałuża robiła w miejscu parkowania, jak tylko się zatrzymałem, i wtedy przy ruszaniu już alarm, że mało płynu i trzeba dolać. I wtedy dolanie nawet litr, półtora.
Ostatnio w nocy podczas jazdy z dolanym płynem, praktycznie bez ostrzeżenia, bum, i zaraz stop, dużo dymu.
Po otwarciu maski okazało się, że korek od pojemniczka na płyn jakimś cudem wystrzelił i nawet nie udało się go znaleźć nigdzie na ulicy, ale też mocno nie szukałem po nocy.
Laweta i do mechanika.
Mechanik powiedział, że silnik zatarty, i nie ma co w ogóle do niego podchodzić, trzeba wymienić w całości. Ale ich zdaniem przy tym zdarzeniu, nic poza silnikiem nie miało prawa się uszkodzić, i jak go wymienimy, auto będzie w stanie sprzed zatarcia.
Jedyny objaw teraz, co sprawdzane przy mechaniku, to że samochód zapala i chodzi, nie gaśnie, ale chodzi bardzo dziwnie, a komputer w ogóle nie wykrywa że jest zapalony.
Czyli silnik sobie na biegu jałowym chodzi ale na wyświetlaczu jest zgaszony.
Jeśli faktycznie w takim przypadku o naprawie silnika nie ma w ogole co rozmawiać, macie jakies porady skąd brać taki silnik na wymianę, albo na co zwracać uwagę podczas kupowania?
Dzięki!