Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Maj 23, 2012, 19:59:37
Strona główna Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
Aktualności:

www.czescipodlasie.pl Kliknij baner aby odwiedzić stronę. ew5.earlweb.com/search.php?site=8//

JAGUAR FORUM POLAND  |  Dział Ogólny (Tematy Jaguarowskie i nie tylko)  |  The Lounge  |  Wątek: Przebiegi ???? 0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek. « poprzedni następny »
Strony: [1] 2 Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Przebiegi ????  (Przeczytany 486 razy)
jazabek wacław
JCP club member
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 174


X308 4.0V8


« : Styczeń 20, 2012, 10:50:05 »

Nie wiem czy temat jest w odpowiednim miejscu ale mam wątpliwości dotyczące przebiegów aut które pojawiają się w tym miejscu.

Nie bardzo rozumiem jak np. 10 -12 letni samochód może mieć 130 tyś. km na liczniku, może się mylę ale nowe Jaguary kupują osoby które muszą mieć pieniądze, więc argument ceny paliwa raczej odpada, często osoba która ma pieniądze ma też swoją firmę, ma stanowisko, itp. Takie osoby raczej często się przemieszczają i podróżują. A szczególnie jeśli auto jest sprowadzone z zagranicy, np. Niemiec gdzie sieć dróg jest o wiele lepsza niż w Polsce. Przez parę ostatnich lat miałem auta służbowe, i nie zdążyło mi się robić rocznie mniej niż 40 tyś km., dlatego zastanawiają mnie 2 rzeczy :

1) osoby które pytają o auto z 1998 z przebiegiem np. 100 tyś km, mieszkam w Polsce i zakładam że prawie wszystkie samochody mają kręcone liczniki, czy ludzie naprawdę są tak naiwni i wierzą w takie rzeczy ?

2) co myśli sobie osoba która sprzedaje auto z niskim przebiegiem, a na zdjęciu widać przetarte od pasa siedzenie, powycieraną kierownicę, inne odcienie tapicerki i nadwozia i pisze w ogłoszeniu : stan igła, bezwypadkowy itp.

 
Zapisane
cobi
Moderator Forum-Assistance
JCP club member
Forumowicz Daimler
******
Offline Offline

Wiadomości: 1.019


Djabeł z Rajchu :)


« Odpowiedz #1 : Styczeń 20, 2012, 11:07:27 »

1. Ludzie sami chca być oszukiwani.
2.O ile wogóle mysla.

Małe przebiegi trafiają się niezmiernie rzadko.
Mój przykład-posiadałem Volvo V70 z niemałym motorem 2,4 turbo-benzyna. Auto zużywało średnio 10 w trasie i 16 w mieście. Kupiłem go z przebiegiem 210 tys rocznik 98. Autem poruszałem się 4 lata i w chwili sprzedazy na liczniku widniało 380 tyś. Więc przez 4 lata zrobiłem 170 tyś. A ktoś daje 10-cio letniego diesla i pisze że ma 65 tyś. Haha.
Co do powycieranych tapicerek itp to już kwestia dbania o auto. U mnie przy przebiegu 380 było jedno wytarcie na boczku fotela kierowcy i brak jednego plastiku koło lusterka. Reszta skór idealna.
Zresztą sam zobacz jak wygląda skóra po prawie 400 tys. Kupujący odemnie volvo obejrzał auto i powiedział że przebieg go wcale nie interesuje.

http://img42.imageshack.us/img42/8861/85371008.jpg
Zapisane
slavek
JCP club member
Forumowicz Sovereign
*****
Offline Offline

Wiadomości: 616


xj6 '92


« Odpowiedz #2 : Styczeń 20, 2012, 12:10:20 »

z przebiegiem jest różnie... wszystko zależy jak auto było szanowane, ale jednak przykre jest że ludzie wolą być oszukiwani niż kupić coś z większym realnym bez korekty stanem...
Zapisane

było: Punto GT, GMC Jimmy, W124 Coupe, E-32 730 V8.
jest: Jaguar ...
Yoohas
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 358


« Odpowiedz #3 : Styczeń 20, 2012, 12:38:15 »

Ze zużyciem auta to rzeczywiście wygląda różnie. Moja małżonka ma od nowości (2002) Citroena C3. Przebieg aktualny 132000 km. Oczywiście jest to auto miejskie 1.1. Ale fotel jest już lekko zagnieciony, a kierownica (plastikowa) się błyszczy. Pamiętam, że jeszcze 6 lat temu była matowa.

To raczej kwestia częstotliwości wsiadania, wysiadania, używanych ubrań i pielęgnacji.

Nie widzę natomiast problemu w kupnie np. Jaguara z przebiegiem 400 tys km. jeśli większość to były przebiegi po Autobahnie z postojami co 800 km. Jeździłem kilkoma takimi autami i były w fenomenalnym stanie.

Są ludzie, którzy mało jeżdżą. Tylko, że wtedy nie sprzedają samochodów po kilku latach...

Silnik spalinowy zużywa się wtedy, kiedy jest zimny i kiedy zmieniają się obroty. Teoretycznie gdyby ustawić go na poziomie np. 2000 obr/min na stanowisku to pewnie działałby i działał......

Nigdy nie patrzyłem na przebieg na desce. Jedziesz do warsztatu, sprawdzą Ci auto. Jak jest dobre to jakie znaczenie mają cyferki? Ciśnienie jest, moc jest, skrzynia OK to niech ma nawet milion....
Zapisane

Daimler XJ40 1993 r., 4.0, KingFisherBlue
jazabek wacław
JCP club member
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 174


X308 4.0V8


« Odpowiedz #4 : Styczeń 20, 2012, 12:54:29 »

z przebiegiem jest różnie... wszystko zależy jak auto było szanowane, ale jednak przykre jest że ludzie wolą być oszukiwani niż kupić coś z większym realnym bez korekty stanem...

slavek - może to polska mentalność, ale 12 letnie auto Jaguar z przebiegiem 100 tyś km to rarytas i biały kruk, ja w takie rzeczy nie wierze, gdyby to było jakieś małolitrażowe auto od 1 właściciela to bym uwierzył. Mam znajomego, który kupił w 1999 Clio 1.2 i wszystko robił w serwisie, auto ma teraz 98 tyś., ale człowiek jest na emeryturze i całe życie chciał mieć porządne auto, jeździł nim na działkę, czasem do sklepu i teraz po wnuka do przedszkola, ile jest takich przypadków ?

U nas jest taka mentalność. że auto ma mieć niski przebieg i bezwypadkowe, najlepiej od emeryta który jeździ wolno do kościoła, ile jest takich samochodów ?

Uważam ze dla samochodu z silnikiem 4.0 , bez turbo i innych elektronicznych wynalazków 400 tyś. km to nie problem, o ile był serwisowany, tak samo z wypadkiem, o ile nie był strasznie duży a auto zostało porządnie naprawione i to przez fachowców.


Tak wygląda auto z dużym przebiegiem

 

Zapisane
slavek
JCP club member
Forumowicz Sovereign
*****
Offline Offline

Wiadomości: 616


xj6 '92


« Odpowiedz #5 : Styczeń 20, 2012, 13:22:20 »

racja jak dbasz tak masz...
niski przebieg w drogim dużym autku to rodzynek- zgadza się.
A znafcy motoryzacji porównują przebieg 4.0 do 1.2 Ja zawsze miałem wynalazki z dużymi silnikami i nigdy przy zakupie nie upierałem się żeby przebieg był za mały i nie doszukiwałem oszustwa ze strony sprzedającego czy cofnął czy też nie.
Kupno samochodu powyżej 10-cio letniego to umówmy się loteria.

Mam znajomego co ma duży komis... pokazywał mi jak wygląda golf V z przebiegiem 130 000 (kilka sztuk tego było) - wszystko zniszczone powycierane widać ząb czasu który tak naprawdę jest mleczakiem a chociażby audi A4 z 1998 niemalże jak nowe, minimalne ślady użytkowania a przebieg o 150 000 większy.
Producenci robią teraz delikatne sprzęty, takie żeby się jakoś trzymały przez pierwsze kilka latek a później niech się sypie żeby wyzłomowali i kupili nowe.
No i jeszcze myśli konstrukcyjne obecnej motoryzacji też nie są zbytnio trwałe (koła dwu masowe, pompowtryski czy filtry dopalające...)
Zapisane

było: Punto GT, GMC Jimmy, W124 Coupe, E-32 730 V8.
jest: Jaguar ...
Tom
Starszy Forumowicz
***
Offline Offline

Wiadomości: 68


« Odpowiedz #6 : Styczeń 23, 2012, 18:13:22 »

Panie Wacławie świat jest trochę inaczej skonstruowany a raczej był. "Bizmesmeni" czyli, tzw. ludzie z pieniędzmi, którzy musieli jeździć za biznesem kupowali mercedesy, audi i bmw i te samochody mają ogromne przebiegi. Jaguary należały do brytyjskiej klasyki i jeździli nimi ludzie z klasą i kasą, ale nie za pieniędzmi. Na wakacje i weekendy latali samolotami wiec 10 letnie samochody mają małe przebiegi, dziś Jaguar wyskoczył z obiegu i już nie należy do brytyjskiej klasyki. Proszę spojrzeć dziś, jakie przebiegi mają 10-letnie Bentleye?, takie same, jak kiedyś 10 letnie Jaguary.
Zapisane
jazabek wacław
JCP club member
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 174


X308 4.0V8


« Odpowiedz #7 : Styczeń 23, 2012, 18:52:25 »

Tom, nie zgodzę się z tobą. Mój samochód kupił w Szwajcarii lekarz i zrobił tym autem 100 tyś. km w 3 lata, a Szwajcaria nie jest obszernym krajem. Teza że Jaguar jest tylko dla ludzi z samolotami to też przesada, zobacz kto jest na tym forum, są ludzie którzy mają pieniądze i studenci, myślę że Jaguar kusi ludzi niebanalnych, ceniących styl i to coś.
Zapisane
BlackV6
JCP club member
Forumowicz Daimler
******
Offline Offline

Wiadomości: 1.658



« Odpowiedz #8 : Styczeń 23, 2012, 19:31:08 »

ooo z tym się zgodzę mają to coś w przeciwnym razie już bym go oddał na żyletki
Zapisane

radzioo
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 112



« Odpowiedz #9 : Styczeń 23, 2012, 20:02:55 »

Hmmm.... czytam ten post i post i powolę sobie wtrącic się w dyskusję.
Otóż jestem, jak wy, posiadaczem tej niezwykłej limuzyny jaką jest Jagauar. Kupiłem go, ponieważ marzyłem o niem od momentu uzyskania prawa jazdy; jak widać marzenia sie spełniają. Kupiłem nie dla szpanu, czy jak brzmi popularne dzisiaj słowo "lansu", ale dlatego że chciałem mieć coś niebanalnego. Przy zakupie nie pytałem o spalanie, nie boli mnie gdy widzę teraz na komputerze średnią 20 l/100 km, nie bolą ceny części zamiennych ani serwisu. Kupując rocznik 1999 liczyłem się z tym, że zestaw startowy (rozrząd, dwa komplety opon, uzupełnienie oświetlenia deski rozdzielczej i przycisków sterowania szyb, wymiana łączników stabilizatora, końcówek drążków wraz z ustawieniem zbieżności, wymiana tulei wahaczy, kompletu tarcz z klockami, termostatu wraz z obudową na metalową, regenarecja przekładni kierowniczej) to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych (w poprzenich postach napisałem ile kosztuje kompletny rozrząd). Dzisaj, z perspektywy 21 miesięcy od kupna Jaguara, widzę że był to zakup więcej niż dobry. Mam samochód... nie boję sie napisać, że w stanie idealnym. Pozostało zamówić pilot do alarmu w ASO za 983 zł.
Teraz trochę historii: Jaguar sprowadzony z Niemiec w 2005 roku z przebiegiem 63 tys. Żona poprzedniego właściciela zrobiła nim po Szczecinie 20 tys. przez kolejne 5 lat. Ja kupiłem go w 2010 z przebiegiem 83 tys. i dzisiaj, po prawie dwóch latach, mam przejechane 95 tys. Dojeżdżam codziennie do pracy, od czasu do czasu jakaś trasa rzędu 150-200 km.
Podsumowując powyższe, jestem posiadaczem, jak to nazywacie białego kruka czy rodzynka. Jak widać można na takiego trafić.
Bardzo proszę o komentarze bez typowo polskiego "jadu" i złośliwości, ale wnoszące coś do posta.

Zapisane

XJ Executive 4.0, 1999
jaguarek
Starszy Forumowicz
***
Offline Offline

Wiadomości: 77



« Odpowiedz #10 : Styczeń 23, 2012, 20:35:14 »

Nie wiem czy temat jest w odpowiednim miejscu ale mam wątpliwości dotyczące przebiegów aut które pojawiają się w tym miejscu.

Nie bardzo rozumiem jak np. 10 -12 letni samochód może mieć 130 tyś. km

 
    Jest to możliwe ja mam xj40 z roku 89 i przebieg ma 104.000km.W X300 z roku 96 mam 260.000 i powiem tyle jeżeli chodzi o stan techniczny to była ogromna przepaść.Przekonałem się do tego że auto z przebiegiem 300.000 to już mocno wyjeżdzony samochód.
Zapisane
JaguarSzczecin
JCP club member
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 251



« Odpowiedz #11 : Styczeń 23, 2012, 20:47:31 »

Hmmm.... czytam ten post i post i powolę sobie wtrącic się w dyskusję.
Otóż jestem, jak wy, posiadaczem tej niezwykłej limuzyny jaką jest Jagauar. Kupiłem go, ponieważ marzyłem o niem od momentu uzyskania prawa jazdy; jak widać marzenia sie spełniają. Kupiłem nie dla szpanu, czy jak brzmi popularne dzisiaj słowo "lansu", ale dlatego że chciałem mieć coś niebanalnego. Przy zakupie nie pytałem o spalanie, nie boli mnie gdy widzę teraz na komputerze średnią 20 l/100 km, nie bolą ceny części zamiennych ani serwisu. Kupując rocznik 1999 liczyłem się z tym, że zestaw startowy (rozrząd, dwa komplety opon, uzupełnienie oświetlenia deski rozdzielczej i przycisków sterowania szyb, wymiana łączników stabilizatora, końcówek drążków wraz z ustawieniem zbieżności, wymiana tulei wahaczy, kompletu tarcz z klockami, termostatu wraz z obudową na metalową, regenarecja przekładni kierowniczej) to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych (w poprzenich postach napisałem ile kosztuje kompletny rozrząd). Dzisaj, z perspektywy 21 miesięcy od kupna Jaguara, widzę że był to zakup więcej niż dobry. Mam samochód... nie boję sie napisać, że w stanie idealnym. Pozostało zamówić pilot do alarmu w ASO za 983 zł.
Teraz trochę historii: Jaguar sprowadzony z Niemiec w 2005 roku z przebiegiem 63 tys. Żona poprzedniego właściciela zrobiła nim po Szczecinie 20 tys. przez kolejne 5 lat. Ja kupiłem go w 2010 z przebiegiem 83 tys. i dzisiaj, po prawie dwóch latach, mam przejechane 95 tys. Dojeżdżam codziennie do pracy, od czasu do czasu jakaś trasa rzędu 150-200 km.
Podsumowując powyższe, jestem posiadaczem, jak to nazywacie białego kruka czy rodzynka. Jak widać można na takiego trafić.
Bardzo proszę o komentarze bez typowo polskiego "jadu" i złośliwości, ale wnoszące coś do posta.

Witam , a przypadkiem to jest X308 zielony z bezem wewnątrz ?
Zapisane

Range Rover Evoque w super cenie !!!
Yoohas
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 358


« Odpowiedz #12 : Styczeń 23, 2012, 20:53:26 »

Dziwacznie wygląda ta dyskusja.....

nikt tu żadnych twierdzeń naukowych nie wysnuwa.

Samochód może mieć 30 000 km i być trupem. A 300 000 nie musi oznaczać zajeżdżonego auta. Nawet 500 000 km nie musi oznaczać nic.....

Perełki oczywiście się zdarzają ale są wyceniane najczęściej 2x drożej niż cena rynkowa. Niektórych stać na taki start, inni kupują po cenie rynkowej licząc, że się uda.

A już tekst o tym, że Jaguara kupowali ludzie z samolotami i klasą zupełnie mnie powalił. To samochód jak każdy inny i menedżerowie w Niemczech też namiętnie kupowali XJ40 i X300, obok Audi V8, BMW7 i S-klasse.

Podsumowując znów - nigdy przebieg dla mnie nie był wyznacznikiem. Wystarczy spojrzeć na wspomniane Bentley'e i RR. Co z tego, że po 20 latach mają przebieg 100 000 km? Jak nie były dobrze serwisowane albo dużo stały w garażu to będą w tragicznym stanie.
Zapisane

Daimler XJ40 1993 r., 4.0, KingFisherBlue
radzioo
Forumowicz Executive
****
Offline Offline

Wiadomości: 112



« Odpowiedz #13 : Styczeń 23, 2012, 20:59:16 »

Mój jest srebrny z czarnym wnętrzem
Zapisane

XJ Executive 4.0, 1999
jaguarek
Starszy Forumowicz
***
Offline Offline

Wiadomości: 77



« Odpowiedz #14 : Styczeń 23, 2012, 21:36:01 »

Dziwacznie wygląda ta dyskusja.....

 albo dużo stały w garażu to będą w tragicznym stanie.

  Nierozumię,mój xj40 też dużo stoi w garażu i co z tego?Tak czytam i nierozumię cię wcale jak można porównywać auto z przebiegiem 500.000 do auta z przebiegiem 30.000 i twierdzić że może być zajechane.
Zapisane
Strony: [1] 2 Do góry Drukuj 
JAGUAR FORUM POLAND  |  Dział Ogólny (Tematy Jaguarowskie i nie tylko)  |  The Lounge  |  Wątek: Przebiegi ???? « poprzedni następny »
Skocz do:  


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

toplista





Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!